Nowy numer 42/2018 Archiwum

Męska lina ratunkowa

Na co dzień zabiegani, zapracowani, oddani swoim pasjom, świadomie znajdują czas na „uczepienie się” Maryi. Dlaczego?

Modlitwa różańcowa czasem bywa rozumiana i traktowana jako modlitwa kobieca. Kojarzy się wręcz (a to miły, sentymentalny obraz) z babciami w chusteczkach na głowach, względnie dziećmi przygotowującymi się do Pierwszej Komunii, które „muszą” chodzić na nabożeństwa różańcowe. Stop! Zmieniamy stereotypy różańcowe, bo przecież i mężczyźni modlą się na różańcu. Świadomie, dojrzale, z pasją, odkrywają tajemnice po to, by mocniej i konkretniej stąpać po ziemi – patrząc w niebo. I nie wstydzą się czepiać sukni najlepszej z Matek, by Maryja rzuciła ratunkową linę z paciorków. Mężczyźni modlą się, by podołać życiowym wyzwaniom. Różaniec jest męski. A przekonują o tym prawdziwi faceci. Faceci sukcesu.

Marcin Kwaśny: – Potrzebuję tej modlitwy do wyciszenia się, kontemplacji, rozważania tego, co w życiu najważniejsze.

Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji