Nowy numer 38/2018 Archiwum

Historyczna szansa

Przyśpieszająca historia daje nam szanse na odwrócenie niekorzystnych zdarzeń z przeszłości.

Magia nowego milenium, rozpoczętego po 2001 r. sprawiła, że kolejne narody chcą odwrócić efekty historii, która dała im się we znaki. Rosja pod rządami Władimira Putina próbuje odwrócić efekty przegranej Zimnej Wojny i na nowo stać się światowym supermocarstwem. Niemcy od zjednoczenia próbują odwrócić efekty dwóch wojen światowych i zdominować Europę, tym razem środkami pokojowymi. Chiny chcą odwrócić efekty odkryć geograficznych i próbują odbudować Jedwabny Szlak, który ma przywrócić ich dawną rolę w światowym handlu. Arabowie co rusz próbują odwrócić efekty Umowy Sykes-Picot, na mocy której mocarstwa światowe podzieliły Bliski Wschód na strefy wpływów. Turcja pod rządami Recepa Erdogana próbuje odwrócić efekty Traktatu w Lozannie (który ostatecznie pogrzebał Imperium Osmańskie) i rozpycha się coraz bardziej w swoim sąsiedztwie. Generalnie muzułmanie próbują odwrócić efekty bitwy pod Poiters, podczas której Karol Młot zatrzymał mahometańską inwazję na Europę. Tym razem wyznawcy islamu nie przepływają już Morza Śródziemnego z mieczami w rękach, ale z fałszywymi dokumentami mającymi zapewnić im europejski socjal.

Nie wszystkim oczywiście ta "rewizja" historii może się udać. Ale wśród tych, którzy są na dobrej drodze do odwrócenia historii, znajduje się Polska. Pierwszym efektem, o którego odwrócenie możemy się pokusić, są efekty Bitwy pod Mohaczem. W bitwie z Turkami poległ Ludwik Jagiellończyk, król Czech i Węgier, bratanek króla Polski i wielkiego księcia litewskiego Zygmunta Starego. Razem z Ludwikiem poległa też idea jedności Europy środkowej. Teraz tą jedność próbuje się odbudować w ramach Grupy Wyszehradzkiej, Inicjatywy Trójmorza czy Inicjatywy 16+1 (projektu współpracy Europy środkowej z Chinami). I potencjał tych inicjatyw nie jest taki mały, jaki na pierwszy rzut oka zdaje się wydawać.

Inicjatywy współpracy Europy środkowej budzą zainteresowanie wielkich światowych mocarstw, Chin i USA. A dzieje się tak dlatego, że zatarciu ulegać zaczyna historyczny podział datowany jeszcze na XVI wiek. Czyli podział wzdłuż rzeki Łaba, na rozwiniętą Europę Zachodnią i zacofaną Europę Wschodnią. Wschodnia część kontynentu zaczyna w ostatnich latach doganiać jej zachodnią część. A proces ten może jeszcze przyśpieszyć. Nasza część Europy nie jest obciążona problemami z imigracją. Pozostałością po polityce kolonialnej są masy słabo zintegrowanych imigrantów, którzy stanowią znaczne obciążenie dla systemów socjalnych w Niemczech, Holandii czy Francji. Polska, Czechy czy Rumunia kolonii nie miały, więc nie są też celem zamorskiej imigracji.

Polska ma szanse na rewizję historii w jeszcze jednym kierunku. Chodzi mianowicie o Ukrainę. Nasz kraj może się pokusić o rewizję Traktatu Grzymułtowskiego, w którym Polska oddawała Rosji lewobrzeżną Ukrainę wraz z Kijowem, a także kolejnych traktatów rozbiorowych. To wtedy Ukraina stopniowo przeszła spod strefy wpływów polskich do strefy wpływów rosyjskich. Po upadku ZSRR Polska podejmowała próby wyciągnięcia Kijowa właśnie z tej strefy wpływów. Po rosyjskiej agresji na ukraiński Krym i Donbas wydaje się to coraz bardziej realne. Ukraińcy z dnia na dzień przestali widzieć w Moskwie strategicznego partnera. Fakt, że miliony z nich pracują i studiują w Polsce, przyzwyczajając się do naszego kraju, może sprawić, że dostrzegą takiego partnera właśnie w Warszawie.

« 1 »
oceń artykuł
  • Gość
    20.08.2018 11:36
    W Traktacie Grzymułtowskiego, potwierdzającym rozejm andruszowski z 1667 nie "Ukraina przeszła spod strefy wpływów polskich do strefy wpływów rosyjskich", tylko nastąpił rozbiór Ukrainy między Rzeczpospolitą i Moskwę.
    doceń 34
  • Nakamichi
    20.08.2018 17:04
    Szanse mamy bardzo duże , przed nami ciężka praca a nie walka , wiara we własne siły
    doceń 1
  • gregg84
    20.08.2018 18:38
    W sumie to dobrze jest od czasu do czasu poczytać teksty z gatunku "rightist political fantasy". Człowiek nabiera w konsekwencji większego przekonania o realizmie własnego spojrzenia na geopolitykę...
    doceń 24
  • Yac
    20.08.2018 20:49
    Pan redaktor wprowadza do Gościa Niedzielnego nową jakość. Tylko proszę nie pisać w niedzielę. Niedziela jest dla odpoczynku.
    doceń 12

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji