Nowy numer 42/2019 Archiwum

Martwe świątynie

Los świętych miejsc zależy od stanu świętości ludzi.

Przed drzwiami kaplicy usłyszałem kiedyś taki dialog: „Pan Jezus w domu?”. „Tak, bo się światło świeci”.

No właśnie – na Zachodzie coraz częściej światło w kościołach się już nie świeci. I rodzi się pytanie: „Bóg już tu nie mieszka?”. Pod takim właśnie hasłem odbędzie się jesienią w Rzymie kongres, mający wypracować wskazówki na temat przeznaczenia nieczynnych kościołów. Chodzi o to, żeby nie robić z nich pubów, siłowni, lodziarni czy meczetów. Jeśli więc opuszczone świątynie nie mogą służyć kultowi, niech służą przynajmniej kulturze – taka jest myśl. Biblioteki, archiwa, muzea – coś w tym guście.

Hm, to coś jak zjazd syndyków masy upadłościowej. A ileż tych archiwów potrzeba? Ile muzeów? Kościoły umierają tam, gdzie najpierw coś umarło w ludziach. Lampki przy tabernakulach gasną tam, gdzie wpierw zgasło światło wiary. Kiedy społeczeństwo wyrzuci Boga z serc, urządzi we wnętrzach kościołów dokładnie to samo, co ma w sobie. I tam, gdzie nie zajaśnieje na powrót światło Ewangelii, kościoły zostaną zamienione w coś, o czym dziś nie odważamy się nawet myśleć. Musi tak być, bo gdzie zanika kult prawdziwego Boga, tam też kultura się wypacza – i to nie tyle wracając do pogaństwa, ile zmierzając do znacznie gorszego odeń nihilizmu.

Symboliczne i znamienne w tym kontekście było zdarzenie z 7 lipca, gdy aleją Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie ruszył ku Jasnej Górze Marsz Równości. Działo się to w czasie, gdy na placu przed Jasną Górą trwało wielotysięczne spotkanie Rodziny Radia Maryja. Nieszczęśnicy z homoparady chcieli podejść do samego placu i „pozdrowić paulinów”. Nie podeszli – bo są wierni trwający przy świetle. Ale to był balon próbny. Będą próbować ponownie i ponownie, oswajając Polaków z obecnością „ohydy spustoszenia” nawet w takim miejscu. Po co? No nie po to przecież, żeby zrobić z Jasnej Góry bibliotekę.

To jest walka o dusze, a nie o kulturę, bo kultura jest tylko pochodną stanu ducha. Prawdziwa batalia toczy się o inną świątynię. „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?” – pyta apostoł.

Szkoda pięknych katedr, szkoda wiekowych świątyń, ale one i tak przeminą. A człowiek nie przeminie, jest nieśmiertelny. O jego wieczność więc chodzi. To jest stawka najdosłowniej większa niż życie. Jesteśmy posłani, żeby czynić Jezusowi uczniów, a nie odwracać się i wołać: „Patrz, co za kamienie i jakie budowle!”. Kiedy apostołowie powiedzieli coś takiego o najświętszym ze świętych budynków – świątyni jerozolimskiej – usłyszeli szokujące słowa Zbawiciela: „Nie zostanie tu kamień na kamieniu”.

Wszystko może upaść, byle człowiek ocalał. On jest właściwą świątynią i trzeba ją wydobyć choćby spod gruzów, w które sam obraca ziemskie sanktuaria.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • katolik
    19.07.2018 08:19
    "Los świętych miejsc zależy od stanu świętości ludzi."

    Zależy, ale tylko w sposób wtórny. Los świętych miejsc zależy od ... świętości kapłanów, a dopiero od kapłanów zależy świętość świeckich. Pewien święty określił tę zależność tak:

    - święty kapłan - gorliwi wierni

    - gorliwy kapłan - pobożni wierni

    - pobożny kapłan - obojętni wierni

    Można by do tego dodać:

    - obojętny kapłan - niewielu wiernych

    - zdemoralizowany kapłan - kościół prędzej, czy później na sprzedaż

    Trzeba przypomnieć parę fundamentalnych prawd podważanych od SW2:

    Kościół jest oparty na duchowieństwie, nie na świeckich. Prawdziwymi misjonarzami są tylko duchowni, nie świeccy. Duch święty zstąpił na Apostołów, nie na rzesze świeckich, jakby tego chcieli protestanci. Nakaz czynienia wszystkich narodów uczniami Chrystusa Pan nasz skierował do Apostołów, nie do świeckich. Stąd też teologia katolicka mówi o misji kanonicznej, którą otrzymują księża, nie świeccy. Głową Kościoła jest Chrystus nie świeccy, jak u protestantów. Kościół jest hierarchiczny, nie demokratyczny, jak u protestantów.

    Dopóki te fundamentalne błędy eklezjologiczne nie zostaną usunięte, nie będzie poprawy i żadne watykańskie gremia i rady nic a nic nie zmienią. Nie pomogą też różne "akcje ewangelizacyjne" Bieszczadów i innych takich organizowane w czynie społecznym, bo Kościół opiera się na Chrystusie, nie na nas.
    doceń 12
  • MariaW
    19.07.2018 11:49
    Kościoły są po to, aby człowiek mógł spotykać się tam z Bogiem Wcielonym. Dlatego kościołów należy bronić przed wszelką profanacją, nawet opuszczonych, gdyż nawet opuszczone kościoły przywodzą na myśl Boga. To tak, jak nie należy wyrzucać zniszczonego szkaplerza do śmieci.

    W Apokalipsie powiedziano:
    «Oto przybytek Boga z ludźmi:
    i zamieszka wraz z nimi,
    i będą oni Jego ludem,
    a On będzie "BOGIEM Z NIMI". Ap 21, 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji