Nowy numer 28/2018 Archiwum

Zlecenie na Polskę?

Polska wypadła chyba zbyt przekonująco podczas wysłuchania w Radzie UE. Już następnego dnia wiceszef Komisji Europejskiej, nie czekając na rozstrzygnięcie krajów członkowskich, otrzymał zgodę na przeniesienie sporu z Polską do Trybunału Sprawiedliwości.

Po raz pierwszy w historii miało miejsce wysłuchanie kraju członkowskiego, wobec którego wszczęto procedurę ze słynnego już art. 7 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Był to kolejny etap tej procedury, którą Komisja Europejska uruchomiła przeciwko Polsce z powodu zastrzeżeń wobec reformy sądownictwa i groźby – jej zdaniem – „poważnego naruszenia praworządności”. Etap, o który wnioskowała sama Komisja. Etap, który ma swój ciąg dalszy, tzn. głosowanie w Radzie UE. Dlaczego Frans Timmermans, wiceprzewodniczący KE, postanowił nie czekać na rozstrzygnięcie w Radzie, choć sam wnioskował o wysłuchanie Polski na tym forum?

Wysłuchanie czy przesłuchanie?

Przypomnijmy, że 7 czerwca doszło do spotkania ambasadorów państw członkowskich, którzy mieli przygotowywać spotkanie Rady ds. Ogólnych (w tym formacie spotkają się ministrowie ds. europejskich państw członkowskich). Na tym właśnie spotkaniu przedstawiciele Komisji Europejskiej złożyli wniosek o formalne wysłuchanie Polski w związku z reformą sądownictwa i prowadzoną wobec niej procedurą.

Dostępne jest 26% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji