GN 45/2018 Archiwum

Brat uratowany

Święty Grzegorz Wielki w księdze „Dialogi” opisał kilka cudów za wstawiennictwem św. Benedykta z Nursji.

Pisze między innymi, że pewnego dnia Benedykt wysłał po wodę do jeziora młodego mnicha o imieniu Placyd. Młodzieniec dotarł na miejsce, ale pośliznął się na brzegu i wpadł do wody. Ponieważ nie umiał pływać, zaczął tonąć. W tym czasie Benedykt rozmawiał z innym mnichem, Maurem, i gdy udzielał mu błogosławieństwa, za sprawą Boga oczami duszy zobaczył tonącego Placyda. Natychmiast wysłał Maura na pomoc. Maur zdążył w ostatniej chwili.

Obraz składa się z dwóch scen, które nastąpiły jedna po drugiej. „Czytamy” go jak książkę, z lewej strony do prawej.

Z lewej strony widzimy, jak Benedykt udziela błogosławieństwa Maurowi, który pokornie klęczy. Święty Maur był pierwszym uczniem św. Benedykta. Znalazł się pod jego opieką już w roku 522 jako dziesięcioletni chłopiec. Potem pomagał mu zakładać klasztor na Monte Cassino.

Z prawej strony wysłany przez Benedykta na pomoc Maur wyciąga Placyda z wody. Tradycja przekazuje, że Maur szedł po wodzie do tonącego, nie zauważając nawet tego faktu. Tak też namalował to Filippo Lippi.

Ilustrując cud, artysta chciał pokazać ojcowską troskę, jaką Benedykt darzył swoich uczniów. Tonięcie jest tu bowiem w rzeczywistości symbolem duchowego upadku, który może dotknąć każdego. We wszystkich opowieściach o św. Benedykcie podkreślane są jego łagodność, dobroć i chęć niesienia pomocy bliźnim. W trudnych chwilach zawsze możesz liczyć na Benedykta – to przesłanie tego dzieła.

Leszek Śliwa

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji