GN 45/2018 Archiwum

Kryteria sprawdzenia autentyczności wspólnoty

Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Mt 7,17

Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Mt 7,17

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. A więc: poznacie ich po ich owocach».

We współczesnym Kościele powstaje wiele wspólnot. Pojawienie się nowych grup wywołuje czasem wątpliwości. Rodzą się pytania: czy potrzebna jest nowa wspólnota, czy nie jest to jakaś sekta, czy nie będzie ona przyciągać ludzi niezrównoważonych emocjonalnie? Prawdą jest, że określona grupa może powstać na podstawie wątpliwych założeń i mieć niepewne, czysto ludzkie fundamenty. Są jednak kryteria sprawdzenia autentyczności wspólnoty. Jedno z nich formułuje dziś Pan Jezus w Ewangelii. Jeśli wspólnota przynosi dobre owoce, to jest wysoce prawdopodobne, że jest ona dziełem Bożym. A dobrymi owocami są: nawrócenie członków wspólnoty, ich rozmodlenie, zaangażowanie w życie parafii, gotowość do pomocy ludziom potrzebującym.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • albert
    27.06.2018 09:55
    Dobro jest to efekt sprawiedliwości i miłosierdzia. Sprawiedliwość jest to oddawanie każdemu tego co mu się należy, czyli postępowanie zgodnie z Dekalogiem. Miłosierdzie jest to dawanie ze swojego potrzebującemu. Zło jest to efekt niesprawiedliwości, czyli wszystkiego co jest sprzeczne z Dekalogiem. Nie liczy się to, co ktoś deklaruje, ale to co robi. Wyznawcę każdej religii poznaje się po jego czynach. Wielu deklarujących katolicyzm w rzeczywistości wyznaje materializm i co gorsza większość z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest tak za sprawą zakłamania pojęcia słowa "religia" i pojęcia praktyki religijnej, która w katolicyzmie została sprowadzona do chodzenia do kościoła i modlenia się. Szczytowym wyrazem tego jest powiedzenie "wierzący niepraktykujący", które jest zupełnym absurdem, bo KAŻDY! wierzący praktykuje to, w co wierzy. Nikt przecież nie postępuje wbrew sobie. W katolicyzmie jest już tak dużo zakłamania, że przestaje wydawać dobre owoce. Jest tak głównie za przyczyna oderwania od rzeczywistości duchowieństwa.
    doceń 1
  • ondre
    27.06.2018 14:55
    Albert! I tyle popisałeś a teraz Cię wywala😀
    doceń 1
  • Slawek-z-M
    27.06.2018 16:24
    Kochany Piotrze, reprezentuje raczej typ pustelnika wiec nie moge mowic o owocach jakiejs swej szczegolnej wspolnoly. Jestem jednak bardzo ciekaw ludzi (tu lubie z tzw. doskoku obserwowac rozne wspolnoty), siebie oraz laczacego Wszystko Boga. Dlatego tez moja fascynacja jest obserwacja w skali makro (globanej) Super Wspolnoty (Ludzkosci) co sie miota w roznych kierunkach za sprawa ‘dobrej’ pracy Buntownika Boga oraz szukania tu analogii z kazdym naszym wlasnym/indywidualnym zyciem. Musimy odnajdowac Boga w tym obecnym Wielkim Chaosie i w tym pomaga Biblia dajaca mozliwosci interpretacji nawet tego niby bardzo zlozonego wspolczesnego zycia – niby szybkie, dynamiczne w zmianach ale nie dajace dobrych owocow duchowych. Zbawienne sa jakies wspolnoty wzmacniajace ludzi ale i tez sa potrzene te zle, bo pokazuja innym do czego doprowadza bladzenie. Tu ciekawie brzmia gorzkie slowa o chrzescijanstwie Pana Alberta zamieszcone w sasiedztwie mojej wypowiedzi i bedzie pozyteczne (bo krytyka jest potrzebna- a Prawda krytyki sie nie boi) aby sprecyzowal swe ogolne zastrzezenia wynikle chyba jednak z zycia w pewnej wspolnocie – tu po wypowiedzi Pana Ondre to mozna sadzic, ze w seminarium.
    doceń 0
  • Slawek-z-M
    27.06.2018 19:36
    Mam nadzieje, ze moje retoryczne pytanie "Czy nasz Kosciol i inne moga byc weryfikowane tymi tylko wstepnie zarysowanymi kryteriami?" nie jest potraktowane jako otwarcie 'Puszki Pandory'. KK jest bowiem zaciecie atakowany na calym swiecie od lat. To nie jest zaskoczeniem bo na tym swiecie jest juz regula iz Zlo atakuje Dobro a Prawde Falsz. To mobilizuje ludzi do dzialania (atakowania, obrony lub ignorowania). Jesli taka dyskusja jest przeprowadzana wewnatrz instytucji scisle zwiazanej z KK po wewnetrznej polemice to powinno to byc traktowane jako wspaniala 'sala gimnastyczna' do trenowania dla ksiezy i swieckich. To jest 'free' i spontaniczne co moze w koncu pozwolic na lepsze odpieranie atakow zewnetrznych a i tym samym pozyskiwac bardziej zaangazowanych wiernych. Jest w tym tez jakies antidotum na chyba sluszne stwierdenie Pana Alberta , ze "Jest tak głównie za przyczyna oderwania od rzeczywistości duchowieństwa". Jest to stary/tradycyjnie uzywany ogolnik ale jesli teraz powtorzony wspolczesnie przez osobe moze blizej zwiazanej z kosciolem (tej naczelnej Wspolnoty) to chyba warto wysluchac nowej argumentacji aby ..... A celem jest nasze w koncu wyrazniej zauwazanie przyblizania sie Krolestwa Niebieskiego ku/do Ziemi.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy