Nowy numer 33/2018 Archiwum

Państwo czy rynek?

Okres między 1918 rokiem a chwilą obecną to nie tylko czas burzliwych przemian politycznych. To również 100 lat wytrwałej pracy polskich przedsiębiorców i pracowników na rzecz budowy narodowego dobrobytu.

Przy okazji świętowania 100. rocznicy odzyskania niepodległości wspominamy głównie Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego czy Ignacego Paderewskiego. Ważną rolę odgrywali jednak wówczas także tacy ludzie jak Władysław Grabski czy Eugeniusz Kwiatkowski. Mówiono o tym podczas Kongresu „100 lat polskiej gospodarki”, zorganizowanego 7 czerwca w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Gospodarcza niepodległość

– Brak niezależności od potężniejszych sąsiadów był powodem wielu bolączek 100 ostatnich lat – mówił na kongresie Mateusz Morawiecki. Premier, jako były bankowiec i autor Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, dobrze zdaje sobie sprawę ze znaczenia silnej gospodarki dla niepodległości Polski. Suwerenność gospodarcza była głównym tematem jego wystąpienia. Premier przypomniał, że wojna celna z Niemcami, rozpoczęta w 1925 r., osłabiła nasz kraj, co uniemożliwiło nam zbudowanie stabilnego systemu politycznego i tym samym utrudniło później stawienie czoła Hitlerowi. Kilkudziesięcioletnia zależność od komunistycznego ZSRR doprowadziła z kolei do daleko idącego zacofania w stosunku do krajów rozwiniętych. Polityka uzależniania się od zagranicznego kapitału jest obecnie obiektem coraz bardziej otwartej krytyki ze strony ekonomistów.

W minionym wieku przez nasze tereny przetoczyły się dwie wojny światowe. Po raz kolejny dało o sobie znać przekleństwo naszego położenia geograficznego. Wskutek wydarzeń politycznych nasz naród nie mógł zbudować dobrze funkcjonującego państwa, firm na światowym poziomie czy systemu gospodarczego dostosowanego do swoich potrzeb. Wiele zmieniło się po 1989 roku. Polacy odrzucili nieefektywny system ekonomiczny. Polska przedsiębiorczość wybuchła, ale odbudowanie etosu pracy, jak podkreśla wielu ekspertów, może zająć jeszcze dużo czasu.

Historia się powtarza

Ciekawym zjawiskiem widocznym z perspektywy historycznej jest powtórzenie podejścia do gospodarki w dwóch kolejnych okresach pełnej suwerenności politycznej naszego kraju. Zarówno w okresie II, jak i III Rzeczypospolitej okres wolności zaczął się od wolnorynkowej polityki, aby przejść do docenienia możliwości, które daje ingerencja państwa.

Przedwojenna Polska musiała przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo. Do tego niezbędna była stabilna waluta. Silną złotówkę udało się stworzyć dzięki reformom Władysława Grabskiego w 1924 roku. W tym czasie dominowali w polskim myśleniu ekonomicznym ludzie postulujący utrzymywanie waluty opartej na złocie, niskiego deficytu budżetowego i niskich podatków. Myślenie zaczęło się zmieniać już po kilku latach. Elity zdecydowały, że państwo musi się mocniej zaangażować w gospodarkę, aby wyprowadzić kraj z zacofania. Zbudowano Gdynię i zaczął powstawać Centralny Okręg Przemysłowy. Ostatecznych efektów tych działań nie można było zobaczyć, gdyż wybuchła II wojna światowa.

Po jej zakończeniu prawdziwie niezależną politykę gospodarczą Polacy mogli zacząć prowadzić dopiero od 1989 roku. Wtedy też najpierw sięgnięto po liberalne rozwiązania gospodarcze. Szybko otwarto kraj na kapitał zagraniczny, prywatyzacja szła pełną parą, a nierentowne zakłady po prostu zamykano. Polska osiągnęła w latach 90. niewątpliwy sukces gospodarczy, rozwijając się szybciej niż inne kraje Europy. Ale cena za to nie była niska. Pojawiło się wysokie bezrobocie, w niektórych grupach społecznych długotrwałe, a także duże nierówności społeczne. Doszły więc w końcu do głosu dążenia, aby państwo mocniej zaangażowało się w wyrównywanie poziomu życia Polaków. Zbiegło się to ze zmianami w postrzeganiu roli państwa w gospodarce po kryzysie z 2007 roku. Eksperyment z większą rolą polskiego państwa, spisany w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, dopiero się zaczyna.

Przedsiębiorcy, wynalazcy i budowniczowie

Historia polskiej gospodarki ostatnich 100 lat to nie tylko politycy realizujący ambitne plany i reformy. To także odważni przedsiębiorcy, wizjonerzy wprowadzający innowacje czy po prostu rzesza zwykłych pracowników różnych szczebli, w pocie czoła budujących polski dobrobyt. Nie można pisać o II RP, nie wspominając o zakładach Cegielskiego w Poznaniu. Wielkopolskie fabryki taboru kolejowego i tramwajowego były jednymi z najnowocześniejszych w Europie. Do równie nowoczesnych należały także zakłady chemikaliów i nawozów sztucznych w Chorzowie czy Mościcach. Podziw wzbudzały również konstrukcje polskich samolotów.

W bohaterów obrodziła także transformacja ustrojowa lat 90. Wielu z tych ludzi, którzy zaczynali od sprzedaży warzyw, chińskich podkoszulków czy kaset VHS na łóżkach polowych rozstawionych na ulicach i placach, zostało później profesjonalnymi biznesmenami. Powstały dziesiątki tysięcy nowych firm. Polska stała się potęgą w produkcji mebli, autobusów czy w sadownictwie. Firmy takie jak Fakro czy Solaris rywalizują z powodzeniem na rynkach światowych.

Następne 100 lat musi być lepsze

Dziś, kiedy przeżywamy dobry okres pokoju w Europie, wyzwania są inne. Polacy muszą podjąć wysiłek dogonienia wysoko rozwiniętych gospodarek Europy Zachodniej. Musimy stworzyć w naszym kraju firmy mogące rywalizować z Samsungiem czy Microsoftem. A to wymaga już zupełnie innych działań niż walka z okupantem czy działalność opozycyjna wobec totalitarnego reżimu.

Trzeba zreformować edukację, aby dostosować ją do wymagań XXI wieku. Trzeba stworzyć przedsiębiorcom i naukowcom odpowiednie warunki do rozwoju, współpracy i tworzenia innowacji. Należy wspierać rozwijającego się dopiero ducha przedsiębiorczości i pracowitości Polaków. Żeby te cele osiągnąć, trzeba zjednoczyć się w nie mniejszym stopniu, niż gdy zaczynano odbudowę Polski w 1918 roku.•

« 1 »
oceń artykuł
  • tomaszl
    14.07.2018 06:56
    "Musimy stworzyć w naszym kraju firmy mogące rywalizować z Samsungiem czy Microsoftem. "

    Ani nei musimy, ani nigdy nei stworzymy. Jedynie co możemy, to przez stabilną sytuacje prawną i ekonomiczną zwiększyć współpracę z wielkimi światowymi globalnymi firmami.

    "Trzeba stworzyć przedsiębiorcom i naukowcom odpowiednie warunki do rozwoju, współpracy i tworzenia innowacji. Należy wspierać rozwijającego się dopiero ducha przedsiębiorczości i pracowitości Polaków. "
    Żeby to osiągnąć po pierwsze trzeba zreformować prawo poprzez jego radykalne uproszczenie oraz trzeba zmniejszyć obciążenia fiskalne, czyli de facto zmniejszyć wszelkiej maści programy socjalne. A tego w Polsce nie da sie zrobić, bo przecież biurokracja, pilnowanie obywateli i rozdawnictwo to programy praktycznie wszystkich opcji politycznych
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji