Nowy numer 38/2018 Archiwum

W cierniowej koronie

Umieszczone na tle złocistego blasku serce krwawi, ściśnięte cierniową koroną.

Anioły otaczające ten symbol miłości i ofiary Chrystusa spoglądają nań z melancholią i zadumą.

Kult Najświętszego Serca Jezusa sprawowany był już w średniowieczu, ale ograniczał się do zamkniętych środowisk klasztornych. Do jego rozpowszechnienia przyczyniły się przede wszystkim objawienia prywatne francuskiej wizytki. 6 listopada 1672 roku w klasztorze w Paray-le-Monial w Burgundii Chrystus ukazał się Małgorzacie Marii Alacoque podczas rekolekcji poprzedzających jej obłóczyny. Pomiędzy 1673 a 1675 rokiem św. Małgorzata Maria ujrzała Zbawiciela jeszcze czterokrotnie. Objawienia te zwane są dziś wielkimi. Jezus przekazał pobożnej mniszce swoje pragnienie, aby ludzie Go miłowali. Podczas drugiego z tych objawień, w kaplicy klasztornej, powiedział: „Moje Boskie Serce płonie tak wielką miłością ku ludziom, że nie może utrzymać dłużej tych gorejących płomieni, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie je rozlać za Twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami”. Serce było otoczone promieniami i koroną cierniową. U góry wieńczył je krzyż.

Po śmierci świętej w 1690 roku kult rozszerzał się coraz bardziej. Wreszcie w 1765 r. papież Klemens XIII ustanowił uroczystość Najświętszego Serca Jezusa, którą Kościół katolicki obchodzi w piątek po oktawie Bożego Ciała.

W ostatnim ćwierćwieczu XVIII wieku powstało wiele obrazów nawiązujących do wizji św. Małgorzaty Marii Alacoque. Również Vicente López Portaña namalował Serce Jezusa zgodnie z pozostawionym przez nią opisem.

Leszek Śliwa

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji