Reklama

    Nowy numer 25/2018 Archiwum

Wspólnota pocieszycieli

Oryginalne greckie słowo Paraklet to określenie Ducha Świętego. Występuje tylko w Ewangelii św. Jana.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».


1. Oryginalne greckie słowo Paraklet to określenie Ducha Świętego. Występuje tylko w Ewangelii św. Jana. To słowo opisuje misję Ducha Świętego. Pochodzi od czasownika „przywoływać”. Paraklet to ktoś przywołany. Przywołany na pomoc, a więc rzecznik, orędownik, obrońca. U św. Jana ten termin odnosi się także do samego Chrystusa. Jezus mówi, że Ojciec da INNEGO Parakleta (J 14,16). Jezus jest więc pierwszym Parakletem, drugim jest Duch Święty. To ważne. Chodzi bowiem o to, że Duch Święty jest kontynuatorem misji Jezusa. „On zaświadczy o Mnie”, „z mojego weźmie i wam objawi” – mówi Pan. Misja Jezusa i misja Ducha Świętego to ta sama misja zbawienia i uświęcenia świata, każdego z nas. Jeśli wzywamy w Kościele Ducha Świętego, to znaczy, że wzywamy obecności Jezusa Zmartwychwstałego, chcemy, by On pomógł nam się zjednoczyć z dziełem zbawczym Chrystusa. Ta prawda ma znaczenie praktyczne. Najważniejszym kryterium autentyczności natchnień Ducha Świętego jest pełna zgodność z prawdą o Chrystusie, o Jego wcieleniu, śmierci i zmartwychwstaniu. Duch Święty nie odrywa nas od konkretu kościelnej wspólnoty (często doświadczanej przez nas jako ciężar), ale tę wspólnotę wierzących grzeszników napełnia życiem, dodaje jej skrzydeł. Nie uduchowimy Kościoła, jeśli będziemy uciekać od tej „gliny” Kościoła. Ta glina, czyli materialna, organizacyjna, konkretna strona Kościoła, ma być zanurzona w tchnieniu Chrystusa, w Duchu Świętym.

2. Duch Prawdy – to drugie określenie Ducha Świętego. Słowo „prawda” musimy także odnieść do Jezusa, który powiedział o sobie: „Ja jestem prawdą”. Zwróćmy uwagę na czasowniki, które mówią o zadaniach Ducha Świętego. Co będzie On robił? Będzie „świadczył o Jezusie”, „prowadził do całej prawdy”, „mówił, co usłyszy” (akcent pada na przekazywanie treści bez zniekształceń), „oznajmi rzeczy przyszłe” (proroctwo), „otoczy chwałą Jezusa”. W tych wszystkich określeniach widać znowu jedność misji Ducha Świętego z misją Jezusa. Jak napisał pięknie Benedykt XVI, aby otrzymać Ducha Świętego, trzeba być blisko Syna, Wcielonego Słowa, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Być „na odległość tchnienia”. Tak, by On nas natchnął.

3. Jezus mówi do uczniów, że będą świadczyć tak samo, jak będzie świadczyć Duch Święty. Czyli Duch Święty będzie świadczył poprzez uczniów. Duch Prawdy potrzebuje naszych serc, ust, dłoni, ciała, aby miłość Boża mogła być głoszona i przekazywana światu. Jezus mówi: „świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku”. Czy te słowa odnoszą się tylko do pierwszych uczniów? Niekoniecznie. Świadczyć może każdy, kto jest z Jezusem. Kto w Nim ma „początek” (gr. arche) swojej wiary, nawrócenia. Chrzest był dla nas początkiem bycia z Jezusem. Mamy być coraz bardziej z Nim, stając się świadkami prawdy, parakletami, czyli kontynuatorami misji Jezusa niosącymi światu pocieszenie. Oczywiście nie jako soliści, ale jako wspólnota Kościoła prowadzona przez Ducha Jezusa do pełni prawdy. Ta pełna prawda jest przedmiotem obietnicy, jest celem, ku któremu zmierzamy z nadzieją. 

« 1 »
oceń artykuł
  • owieczka_
    20.05.2018 09:41
    Na Kongresie Ruchów Katolickich, który odbył się jakiś czas temu w Katowicach, jeden z prelegentów określił Parakleta jako poręczyciela. Nie tylko nas broni, pociesza, ale ręczy za nas, że kiedy Go wzywamy, to gwarantuje, że staniemy się lepsi. Ma On moc usprawiedliwienia i uświęcenia nas. W procesie sądowym rolą poręczyciela jest zapewnić sąd, że z ludzi skazanych, przy jego pomocy, staniemy się ludźmi wolnymi, bo on zrobi wszystko, żeby tak się stało.
    doceń 0
  • albert
    20.05.2018 10:43
    "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe." Ducha można porównać do programu komputerowego, wg którego komputer wykonuje różne operacje. Duchy są dobre i złe . Złe duchy można porównać do wirusów , które powodują zakłócenia w dobrym oprogramowaniu. Duch Święty jest doskonałym programem dobra. Pan Jezus mówi Apostołom, że nie mogą jeszcze "znieść" wszystkiego co ma im do powiedzenia. Dopiero gdy przyjdzie Paraklet, to im wszystko powie i będą to dopiero mogli "znieść", czyli pojąć. Gdyby Pan Jezus nie wstąpił do Nieba, to program Parakleta nie byłby pełny, czyli domknięty, bo brakowałoby w nim treści o Niebie. Dopiero gdy Jezus wstąpił do Nieba program Parakleta się wypełnił i wszyscy wierzący w Chrystusa są w stanie ten program przyjąć. Program Parakleta jest doskonałym programem dobra, bo nie w nim najmniejszego błędu, wszystko się zgadza, jest dobre, logiczne i realizuje się w rzeczywistości. Jest programem miłości i szczęśliwości.Ten program jest niedostępny dla tych, którzy żyją według ciała, bo życie według ciała, jest programem zła i jest sprzeczny z programem Parakleta. Te programy wzajemnie się wykluczają.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.