GN 45/2018 Archiwum

Randkowanie na ekranie?

Może i to dobry sposób na spotkanie ukochanej osoby. Ale w maju... lepiej iść na spacer.

Podobno maj jest miesiącem zakochanych. Kwiaty kwitną, więc i miłość kwitnie. Tak przynajmniej było od zawsze, i tak to się naturalnie układa, że gdy wokół pięknie, to i serce pięknieje. Tak było od zawsze... Ludzie się spotykali, rozmawiali, poznawali. Byli razem. Więc i nawiązywały się relacje, fascynacje, zakochania, w końcu prawdziwa miłość. Jak jest teraz?

Ano bywa różnie. Bo cóż z tego, że wokół pachnie i konwalie kwitną, gdy nie ma czasu lub ochoty, by tego dotknąć, poczuć to. I gdy ludzie po prostu się nie spotykają. A jeśli już się spotykają, to wirtualnie. W internecie można wiele: porozmawiać, memy pooglądać. Tylko trudno spojrzeć sobie w oczy, trudno wziąć się za rękę czy wspólnie pooddychać pachnącym majem powietrzem. Jeśli współcześni młodzi mają problem z poznawaniem „tej drugiej połówki”, jeśli single skarżą się na samotność, jeśli ich rodzice załamują ręce, że „taki fajny chłopak, taka fajna dziewczyna, a sobie nikogo nie może znaleźć”, to może prostą receptą jest... wyjście z domu? Za prosto? Być może. Ale jednak przyznają państwo, że świat wirtualny zabiera coraz więcej czasu? I właśnie najprostsze rozwiązania mogą przynieść najwięcej pozytywnych efektów. Mniej komputera i smartfona, więcej spacerów, wspólnych wypadów, zwykłych spotkań, więc i więcej przyjaźni, a może i czegoś więcej...

Jeśli czytam, że nawet Facebook będzie proponował „usługi” randkowania, i to podobno już niedługo, to zastanawiam się: po co? Czy naprawdę służyć to będzie budowaniu dobrych damsko-męskich relacji, czy raczej wyłącznie flirtowaniu, zabawie, z której niewiele wyniknie? A może właśnie takie „usługi” to przyszłość randkowania i poznawania w XXI w.? Przecież faktem też jest, że coraz więcej par poznaje się również przez internet. Oczywiście pozostaje pytanie: na jak długo się poznają, na jakich zasadach i czy taka relacja ma szansę przetrwać na dobre i na złe, dopóki śmierć ich nie rozłączy. Śmierć, a nie brak wi-fi.

Jeśli randkowanie facebookowe będzie miało sens, to może i warto skorzystać. Zawsze to kolejna platforma łącząca ludzi. Ważna zasada poznawania „drugiej połówki” w internecie powinna być jednak taka, że gdy już nawiąże się znajomość w sieci, trzeba ją szybko przenieść do „realu”. Czyli internet to taka współczesna... swatka. Owszem, pozna panią z panem, chłopaka z dziewczyną. Ale potem swatka znika. I to nowi znajomi spotykają się, rozmawiają, kontynuują znajomość w tradycyjny sposób. Być może zresztą, jeśli rzecz ma miejsce w maju, to szanse na długie, szczęśliwe życie są większe? Ostatecznie kto może się oprzeć spacerowi i trzymaniu za rękę przy majowym księżycu, gdy wokół pachnie wiosną i nadzieją na wspólne lata? Byle bez smartfona w drugiej dłoni. •

« 1 »
oceń artykuł
  • gość
    10.05.2018 10:28
    Singiel nie może sobie nikogo znaleźć bo najczęściej po prostu nikt go nie chce. Bywa też tak, że te najlepsze młode lata marnuje ("mam jeszcze czas", "muszę się skupić na nauce, karierze"), a potem już jest za późno. A z tym "wyjściem z domu" to też nie zawsze wychodzi, gdy ludzie, do których wychodzisz zwyczajnie nie chcą mieć z tobą nic do czynienia i dają ci to wprost do zrozumienia poprzez ostracyzm.
    doceń 5
  • Robson
    17.05.2018 15:12
    Czy pani przespała ogromną popularność portali randkowych, a dopiero jak Facebook zapowiedział uruchomienie własnego się obudziła? W takim razie spieszę powiadomić, że portale randkowe współcześnie są bliższe "normalnemu" poznawaniu się, jakie uskuteczniali ojcowie z matkami niż obecne "wyjście gdzieś" do klubu i wyrwanie kogoś na jedną noc.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji