GN 45/2018 Archiwum

Spiskowa teoria dziejów

Wiadomo, że lud może zagłosować nie tak, jak należy. Tymczasem święto demokracji jest tylko wtedy, gdy wybrani zostaną ci właściwi.

Lubią państwo spiskowe teorie dziejów. Nie? No to proszę posłuchać. Są ludzie uważający siebie samych za „starszych i mądrzejszych”, którzy czują się powołani, by zrobić dobrze całej ludzkości. Są przekonani, że ludzi na świecie jest już za dużo. Dlatego też trzeba ograniczać liczbę narodzin. Antykoncepcja, aborcja, ideologie homoseksualne, gender – wszystko to jest dobre, bo ogranicza dzietność. Z drugiej strony ludzie żyją coraz dłużej. Potrzebna jest eutanazja. Nie tylko taka w sytuacjach terminalnych, ale jako pewien styl życia społecznego. Pomimo eutanazji starszych jest wciąż za dużo. Nie ma komu pracować na ich emerytury. Trzeba więc sprowadzić miliony emigrantów. Na przeszkodzie tego rodzaju planom stoją państwa narodowe, które chcą zachować swą tożsamość. Należy więc zwalczać ideę narodu. Służy temu m.in. kojarzenie pojęcia narodu z faszyzmem, rasizmem itp. Jeśli ktoś deklaruje tradycyjny patriotyzm, to znaczy, że nie jest Europejczykiem. By władza „starszych i mądrzejszych” mogła się rozszerzać, należy głosić umiłowanie demokracji, ale z drugiej strony robić wszystko, aby o rzeczywistej demokracji nie mogło być mowy.

Wiadomo, że lud może zagłosować nie tak, jak należy. Tymczasem święto demokracji jest tylko wtedy, gdy wybrani zostaną ci właściwi, czyli tak czy inaczej nazywająca się lewica liberalna. Ludzie powinni głosować „rozsądnie”, i tu wielka rola odpowiednio ustawionych mediów, ale jeśli coś pójdzie nie tak, to system ma być taki, aby ci, którzy „przypadkiem” wygrają, nie mogli niczego tak naprawdę zmienić. A jeśli będą uparcie próbowali, to oskarży się ich o łamanie praworządności, wartości światowych i europejskich, łamanie praw mniejszości, nietolerancję itp.

Bardzo pomocne w tego rodzaju akcjach jest zideologizowane lewacko sądownictwo. Wybrani przez wyborców politycy mogą coś tam chcieć zrobić, ale wystarczy kilku sędziów, aby stwierdzić, że to np. nie jest zgodne z zasadą „równości” albo z czymkolwiek równie ogólnym i rozciągliwym. Najlepszy jest jakiś trybunał, którego wyroki są ostateczne.

„Starsi i mądrzejsi” wiedzą też, że tradycyjna rodzina i poszanowanie praw rodziców względem swoich dzieci nie służy ich planom. Stąd promowanie tzw. rodzin patchworkowych oraz tworzenie instytucji, które z założenia lepiej niż rodzice wiedzą, co dobre dla dzieci.

I tak jest budowany nowy lepszy świat… Spiskowa teoria dziejów?

« 1 »
oceń artykuł
  • gość
    10.05.2018 10:19
    "Antykoncepcja, aborcja, ideologie homoseksualne, gender – wszystko to jest dobre, bo ogranicza dzietność." Jeśli ktoś uważa, że mamy przeludnienie, to powinien być zwolennikiem celibatu i licznych powołań kapłańskich i zakonnych, a nie wspierać ludobójcze ideologie.
    doceń 3
  • otco
    10.05.2018 13:01
    Nikt nie wyklucza ze sporu prowadzonego w ramach demokracji przeciwników aborcji lub antykoncepcji. Nazywanie dziedziny nauki, jaką jest gender ideologią to nie spisek, ale zwykła próba negowania ustaleń nauki. Krytyka roli sądów w państwie demokratycznym to krok w stronę totalitaryzmu.
    doceń 3
  • Józef K.
    13.05.2018 15:45
    Z tekstu Księdza przebija tęsknota za jednolitym etnicznie państwem narodowym , na którego czele stałby silny prawicowy dyktator typu : gen. Franco, Salazar, Pinochet czy może nawet ks. Tiso. Takie państwo da skuteczny odpór lewackiej ideologii czy mieszaniu się narodów i ras w zgubnym tyglu multi - kulti. Tylko , czy aby na pewno to państwo byłoby wypełnione chrześcijańskim duchem ?
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji