Nowy numer 31/2020 Archiwum

Wenezuelczycy muszą grać w gry, aby zarobić na życie

Kryzys w rządzonej przez skrajną lewicę Wenezueli jest tak duży, że brakuje tam podstawowych produktów. Mieszkańcy południowoamerykańskiego kraju, aby utrzymać swoje rodziny, zaczynają grać w gry komputerowe.

Wenezuela, kiedyś najbogatszy kraj Ameryki Południowej, boryka się dziś z olbrzymim kryzysem gospodarczym. W kraju posiadającym jedne z największych na świecie złóż ropy naftowej występują poważne niedobory żywności, podstawowe produkty przemysłowe są niemal nie do zdobycia, a w szpitalach brakuje leków. Wenezuelczyk w ostatnich latach schudł statystycznie o prawie 9 kg. a w kraju brakować zaczęło nawet hostii w kościołach. Inflacja w zeszłym roku wyniosła ponad 14 000 proc. Za jednego dolara trzeba, według oficjalnych danych, zapłacić prawie 70 000 wenezuelskich boliwarów. Na czarnym rynku, gdzie szacunki są bardziej wiarygodne, z jednego dolara trzeba dać aż 800 000 tys. boliwarów.

Według niektórych szacunków prawie 40 proc. siły roboczej w Wenezueli trudni się przemytem towarów i żywności. Ale Wenezuelczycy znaleźli jeszcze inny sposób na utrzymanie rodziny. Jest nim… gra w gry komputerowe. I trudno się dziwić, kiedy waluta ich kraju jest kilkakrotnie mniej warta niż wirtualny środek płatniczy w grze Word of Warcraft. Jak informuje CNN, Wenezuelczycy wykorzystują fakt, że w grze funkcjonują tzw. tokeny, czyli abonamenty dostępu do gry, które można kupować za „złoto” zebrane w samej grze. W ten sposób gracze nie muszą płacić za dostęp do ulubionej rozrywki prawdziwymi pieniędzmi. Wenezuelczycy wykorzystują ten mechanizm, zdobywając „złoto” w grze, a zakupione za nie tokeny sprzedają w sieci już za realne pieniądze.

Kryzys, który zmusił wielu Wenezuelczyków do porzucenia „zwyczajnej” pracy na rzecz „grania w gry” wynikł ze skrajnie nieodpowiedzialnej polityki gospodarczej rządu Wenezueli. Pod koniec XX w. władzę w tym kraju zdobył Hugo Chavez, głoszący hasła „socjalizmu XXI wieku”. Znacjonalizował on wiele gałęzi przemysłu, a wysokie dochody z ropy naftowej przeznaczył na wydatki socjalne. Chavez umarł w 2013 r. a jego następcy musieli zmierzyć się z kryzysem wywołanym spadkami cen ropy naftowej. Kontynuacja socjalistycznej polityki, w tym dodruk pieniądza, aby utrzymać wysokie wydatki budżetowe, załamały wenezuelską gospodarkę. Nowy prezydent Nicolas Maduro za trudną sytuację obwinił „kapitalistów” i rozpoczął brutalną walkę z opozycją, co jeszcze dopełniło chaosu w tym kraju. W ten sposób wielu Wenezuelczyków musiało znaleźć w grach komputerowych sposób nie tylko sposób na ucieczkę od trudnej rzeczywistości realnej, ale i sposób na wyżywienie rodziny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama