Nowy numer 24/2018 Archiwum

Trump: Niebawem polecimy na Marsa

Prezydent Donald Trump oświadczył we wtorek, że jego administracja dokłada starań aby zapewnić Ameryce przywództwo w badaniach kosmosu. Ocenił, że "w najbliższej przyszłości polecimy na Marsa". Nie wykluczył też, że powstaną amerykańskie "siły kosmiczne".

Przemawiając do żołnierzy w bazie lotnictwa piechoty morskiej Miramar w Kalifornii, niedaleko San Diego, Trump podkreślił, że jego administracja podjęła największy od lat program rozbudowy amerykańskiego potencjału militarnego.

Dodał, że siły zbrojne USA już zbyt długo musiały "robić coś więcej za mniej" i ten stan rzeczy należy zmienić.

Prezydent wyraził przekonanie, że terenem konfrontacji militarnej "stała się, podobnie jak ziemia, powietrze i woda, również przestrzeń kosmiczna". Dlatego nie wykluczył, że w przyszłości powstaną amerykańskie "siły kosmiczne" (U.S. space force).

"Nie traktowałem tego poważnie, ale powiedzieli mi, że to jest dobry pomysł" - powiedział nieco żartobliwie prezydent. "Być może trzeba będzie tak postąpić" - dodał.

Trump zapowiedział kontynuowanie programu przywracania Stanom Zjednoczonym wiodącej roli w badaniach kosmosu. Priorytetowo będą nadal traktowane przygotowania do załogowego lotu na Marsa, który - według prezydenta - nastąpi "w najbliższej przyszłości".

Zdaniem Trumpa "nie polecielibyśmy na Marsa" gdyby wybory prezydenckie w 2016 r. wygrała jego demokratyczna przeciwniczka Hillary Clinton.

Pomysł powstania sił kosmicznych nie jest nowy. W lipcu 2017 r. Izba Reprezentantów Kongresu uchwaliła powołanie "korpusu kosmicznego" wydzielonego z wojsk lotniczych USA, które zajmują się obecnie również projektami kosmicznymi.

Inicjatywę skrytykował wówczas bardzo energicznie sekretarz obrony James Mattis, którego zdaniem rozproszy to jedynie działania jego resortu.

Trump przebywa we wtorek w Kalifornii, którą odwiedził po raz pierwszy jako prezydent.

« 1 »

Zobacz także

  • Bezimienny
    14.03.2018 12:05
    Kiedy przeczytałem tytuł tej informacji zaraz przypomniał mi się stary kawał o tym, jak to Gagarin poleciał w Komos, a syn, rozgorączkowany mówi do ojca, ze polecieli "Ruskie". Ojciec zdmumiony pyta, czy "wszystkie", na co syn tłumaczy, ze tylko Gagarin. Na to ojciec: "to po co mi głowę zawracasz".

    Tak sobie pomyślałem, że podobnie można by skomentować tak dobrany tytuł. Nie, nie mam nic przeciwko, jest OK i wcale to nie jest mylące. Wiadomo jak jest. Tylko skojarzyło mi się. I myślę, że gdyby Amerykanie chcieli gremialnie przenieść się na Marsa, to wielu na Ziemi by się z tego baaardzo ucieszyło :)

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama