Nowy numer 25/2018 Archiwum

Słowo daję

Nie ma Boga prócz Allaha – słyszała z minaretu. Podchodziła do okna i odpowiadała; „Jedynym Panem jest Jezus Chrystus”.

Znajomą, którą pojechała do Jerozolimy każdego ranka budził głos muezina wzywającego wiernych do modlitwy. Komunikat płynący z minaretu ogłaszał wszem i wobec, że nie ma Boga prócz Allaha, a jedynym jego prorokiem jest Mahomet. Moja znajoma podchodziła wówczas do okna i odpowiadała; „Jedynym Panem jest Jezus Chrystus”. Nie musiała krzyczeć. Wiedziała, że jest córką Króla, a jej słowo ma moc. Bóg stworzył świat wypowiadając słowo, a ona jest stworzona na Jego obraz i podobieństwo. Odpowiadała słowem na słowo. Nie musiała mieć silniejszych głośników, wież wyższych od minaretów. Miała słowo.

– Słowa mają moc – nie ma wątpliwości o. Mariusz Orczykowski, rektor seminarium franciszkanów w Krakowie – Bóg, na którego podobieństwo jesteśmy stworzeni, stworzył świat wypowiadając słowo. Nas to też dotyczy. Wypowiadając słowo błogosławieństwa czy przekleństwa niejako stwarzamy rzeczywistość, a zatem w świecie duchowym wypowiadanie słów ma ogromne znaczenie.

Jezus jest Logosem, Słowem, które stało się ciałem. Błogosławieństwo zmienia duchową rzeczywistość. Wielokrotne tego doświadczyłem. Święty Tomasz z Akwinu pisał: „Jeśli nie masz wiary, wypowiadaj słowa, a serce pójdzie za nimi”.

– Żyjemy w „przeklinanym” świecie. Wokół nas płynie wielki kulturalny ściek – opowiada ks. Józef Gut z Jaworzna-Szczakowej – Słowo błogosławieństwa jest skuteczną odtrutką na przekleństwo. Bóg odpowiada, dając nam oręż, wkłada w nasze usta słowa: „Nie jesteś przeklęty, jesteś błogosławiony, kochany, jesteś dzieckiem Boga, nie ciemności”. Proszę penitentów: „Powiedz głośno: w Imię Jezusa Chrystusa wyrzekam się ducha obmawiania, nienawiści, nieczystości, agresji itd.”. Mam mocne doświadczenie że to naprawdę działa, że słowa mają moc.

„Nauczali odważnie, ufni w Pana, który potwierdzał słowo swej łaski cudami i znakami” – to była codzienność Dziejów Apostolskich. Bóg odpowiadał na głoszone słowo, potwierdzał je.

„A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa” – prosili apostołowie. Doczekali się odpowiedzi. „Po tej modlitwie zadrżało miejsce, na którym byli zebrani, wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili odważnie słowo Boże” (Dz 4, 9-11).

« 1 »
oceń artykuł
  • kkkk
    01.03.2018 05:14
    Proszę Szanownego Autora. Zupełnie nie o to chodzi w błogosławieństwach. Proszę poczytać trochę na temat sakramentologii katolickiej. Problem Pana i grup charyzmatyczno-pentekostalnych polega na tym, że propagujecie zielonoświątkową ideę sakramentalności zastępczej, tworząc wiele własnych rytów, których chcecie nadać moc sprawczą (np. modlitwa wstawiennicza, wieczory uwielbienia i wiele innych).
    doceń 9
  • tomaszz
    01.03.2018 08:30
    Dziś to mi pomogło. Właśnie tego mi było ptrzeba. Wypowiedzenia na głos słów, które mnie podniosą, wyrzeczenia się tego co mnie ciągnie w dół i oddania się Jezusowi i Maryi. Oni mnie pragną otoczyć miłością, a ja tego nie rozumiałem od wczoraj. Choć wiele razy wcześniej o tym słyszałem, przyszedł moment zwątpienia. Ten wpis zmotywował mnie by stanąć i powiedzieć "wyrzekam się zła, szatana i jego podstępnych knowań, idę za Jezusem mimo że jestem grzesznikiem"
    doceń 2
  • bubu
    01.03.2018 09:32
    Akurat jeśli chodzi o penitentów, to tam w Sakramencie Pokuty właśnie słowa sakramentalne w ustach kapłana mają moc.
    doceń 2
  • gut
    04.03.2018 14:50
    Sympatyczne! :)
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji