Nowy numer 33/2018 Archiwum

Homoseksualne podchody w Kościele?

Wszyscy wierni, a szczególnie politycy katoliccy, „mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych”.

Wróżnych mediach na świecie pojawiła się informacja, że według kard. Marxa związki homoseksualne mogłyby otrzymywać jakieś błogosławieństwo Kościoła. Dokładne zapoznanie się z wypowiedzią niemieckiego kardynała pokazuje, iż próbował ważyć słowa i sam nie użył słowa „błogosławieństwo”. Tym niemniej pozostaje faktem, że na pytanie dziennikarza, czy kardynał widzi drogę do błogosławienia związków homoseksualnych, ten nie zaprzeczył, ale stwierdził, że w kwestii duszpasterstwa osób homoseksualnych nie ma jednoznacznych zasad i że pracownicy duszpasterscy powinni rozważać każdy przypadek indywidualnie. Tego rodzaju retoryka jest w praktyce otwarciem na postulat błogosławienia homoseksualnych związków. Być może jest też pewnym sondowaniem, jak daleko można się posunąć. W Kościele niemieckim ukłonów wobec ideologii gejowskiej nie brakuje. Apostoł Narodów spogląda na to wszystko z nieba ze smutkiem, o ile w niebie można się smucić. Wszak w Liście do Rzymian pisał z ubolewaniem: „Mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie” (1,27). Ale dziś mamy „teologię homoseksualną” (niestety, istnieje coś takiego), która „wytłumaczy” na przykład, że w zacytowanym fragmencie chodzi o seks perwersyjny, a nie o pełne miłości, odpowiedzialne relacje homoseksualne. W roku 2003 wyszedł dokument Kongregacji Nauki Wiary: „Uwagi dotyczące projektów legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi”. Czytamy w nim, że wszyscy wierni, a szczególni politycy katoliccy, „mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych”. Ale dziś mamy katolików, w tym duchownych, którzy publicznie nie tylko popierają tzw. małżeństwa homoseksualne, ale jeszcze chcą je w Kościele błogosławić. I tak herezja homoseksualna psuje Kościół. Ale psuje także kulturę, teatr, kino, literaturę. Temat będzie powracał. Tacy ludzie jak ks. James Martin właśnie rozwijają skrzydła. Dla tego amerykańskiego jezuity homoseksualizm to „szczególny dar”.

« 1 »
oceń artykuł
  • THORGI
    15.02.2018 21:45
    Rozważać... towarzyszyć... integrować :-)
    doceń 4
  • velario
    16.02.2018 18:44
    "wszyscy wierni, a szczególni politycy katoliccy, „mają obowiązek przeciwstawienia się zalegalizowaniu prawnemu związków homoseksualnych” - a jakieś uzasadnienie?
    doceń 13
  • Expetrus
    16.02.2018 18:53
    Kard. Marx jest - trzeba przyznać - konsekwentny w swym podejściu do sprawy: Już 4 lata temu cytowano jego słowa o wartości związku homoseksualnego trwającego "30, 35 lat". I tak zgorszenie trwa i narasta, niestety.
    doceń 9
  • Marek Marczewski
    09.03.2018 14:55
    co tu dywagować Słowo Boże nic dodać nic ująć Rz 1, 18-30 nie da się tego zmienić bo kto chciałby choćby przecinek zmienić w Słowie i tak będzie nauczał będzie najmniejszy, a jeśli zgorszy swoją nauką innych to lepiej niech kamień młyński na szyje założy i w morze się rzuci. W listach św. Pawła można bez problemu odnaleźć kto nie wejdzie do Królestwa Bożego - najdobitniej mówi o tym w 1 kol 6, 9-10 "Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego." Bóg eyraźnie nazywa homoseksualistów ZBOCZEŃCAMI - Sodoma i Gomora za co i za jakie grzechy zostały zniszczone...? No raczej nie za brak porannej modlitwy, za swoje zboczenie i niezliczoną ilość grzechów sodomskich - inaczej mówią homoseksualnych. Kościół powinien za przykładem św. Jana od Krzyża zwracać się do Oblubieńca odcinając się od wpływu świata. Stawiając Jezusa Chrystusa w centrum i mocno to podkreślając, że On Jest jedyną Drogą, Prawdą i Życiem.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji