Reklama

    Nowy numer 24/2018 Archiwum

Noe w Auschwitz

Żydowski midrasz opowiada, co czuł Noe po wyjściu z arki po potopie. Widząc setki tysięcy trupów i ogrom zniszczenia, myślą pobiegł do Boga.

Nie mógł powstrzymać się od skargi i osądu: „Jakże byłeś okrutny!”. Bóg odpowiedział: „Ja jestem okrutny? A gdzie byłeś ty, gdy ludzie tonęli w złu i podłości? Patrzyłeś na to i nie zrobiłeś nic. ”. Bóg pragnął ostrzec ludzi, Noe jednak myślał jedynie o sobie i własnej rodzinie. Nie wierzył, że ludzi da się uratować. Łatwiej jest ciskać Bogu w twarz oskarżeniami, niż dostrzec odpowiedzialność swoją i swego pokolenia. Ta historia powtarza się i dziś.

Trudno zapomnieć wizytę Benedykta XVI w Auschwitz w 2006 r. Wówczas wzniósł do Boga pytanie: „Panie, dlaczego na to pozwoliłeś?”. Dodał też, iż widok takiego miejsca jest „szczególnie trudny i przygnębiający dla chrześcijanina, dla papieża, który pochodzi z Niemiec”. I szukając oczami wiary znaczenia tej okrutnej katechezy faktów, powiedział, że wtedy „liczył się tylko zysk wymierny, a wszystko inne uważane było za życie bezwartościowe”. Biblia powiada, że gdy Bóg spojrzał na życie człowieka, zobaczył, że ludzie dopuszczają się na sobie wzajemnie rabunku (hamas). Rabowali się ze wszystkiego, nie tylko z pieniędzy i dóbr materialnych, ale i z godności, szacunku, dobrego imienia, ludzkiej wartości. Papież Benedykt wyjaśniał: „Tutaj traktowano ludzi jak przedmioty, nie dostrzegając w nich Bożego obrazu”. Obóz zagłady przywołuje na myśl biblijny potop. Ta sama przyczyna leżąca w ludzkim sercu, która może przyjąć różne kształty. Ktoś kiedyś pomyślał o człowieku: podludzie, parchy, zwierzęta – i nadszedł potop ludobójstwa i eksterminacji. Co będzie z przyszłymi pokoleniami w następstwie traktowania człowieka jako „ludzkich zasobów”, „kodów kreskowych”, „zlepków komórek”? „Obraz Boga” w ludziach zostaje zignorowany. Dziś człowiek usiłuje ratować świat, walcząc o czystość środowiska i prawa zwierząt. Ekologia staje się miarą przetrwania. Benedykt XVI powiedział kiedyś: „Puszcze tropikalne zasługują, byśmy je chronili, ale w nie mniejszym stopniu zasługuje na to człowiek jako stworzenie”. Gdy ludzie zaczynają ignorować w sobie „obraz Boży”, przywołują na siebie wody potopu.

Nad ludźmi zgromadzonymi wraz z papieżem Benedyktem między barakami obozu w Auschwitz pojawiła się tęcza. Znak przymierza. Zaproszenie do pokładania nadziei w Bożym miłosierdziu.

« 1 »
oceń artykuł
  • sp
    18.02.2018 01:08
    Czy to Bóg chciał obozów koncentracyjnych? Czy to Bóg wprowadził grzech na świat? Wolność ludzka ma swoje konsekwencje - realne. A gdzie był Bóg w Auschwitz? Oddawał życie za Franciszka Gajowniczka w bunkrze głodowym...
    doceń 1
  • JAWA25
    18.02.2018 11:24
    Ów midrasz ("rabinacki komentarz do Pisma Świętego") wygląda na sprzeczny z Księgą Genezis 6,8 "Tylko Noego Pan darzył życzliwością" spośród mnóstwa złych zasługujących na karę a Noe jedyny cnotliwy wykonywał Boże nakazy itd. Zdanie "traktowano ludzi jak przedmioty" jest bezpodmiotowe, bez wyjaśnienia kto tak traktował. A "obóz zagłady przywołuje na myśl biblijny potop" niezrozumiałe, jakby ginący w obozie byli "grzesznikami zatopionymi w potopie".
    doceń 25

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.