Nowy numer 33/2018 Archiwum

„Trochę inny Franciszek”

Założę się, że gdyby Franciszka słuchano i czytano w całości, zamiast opierać się na wyrwanych z kontekstu fragmentach, opatrzonych kąśliwymi uwagami publicystów, odbiór tego papieża byłby zupełnie inny.

Doświadczył tego zapewne każdy, kto choć raz w całości wysłuchał przemówienia Franciszka. Nie jego omówień i skrótów, tylko całego przemówienia, najlepiej z obrazem, z pełnym pakietem: gestykulacją, intonacją, reakcją słuchaczy. Tak, bo to nie są jedynie napisane „kwestie do wygłoszenia”, tylko żywe spotkanie braci w wierze. Pamiętam, jak w czasie wizyty Franciszka w Polsce z okazji Światowych Dni Młodzieży nawet sceptycznie lub wprost krytycznie nastawieni do niego publicyści po wysłuchaniu kilku przemówień, najlepiej na żywo, przyznawali, że dotąd znali „trochę innego Franciszka”, a teraz są… „mile rozczarowani”. Tyle że to nie papież był inny, ale jego obraz, będący wynikiem przefiltrowania, a raczej przemielenia przez publicystyczną maszynkę.

Z pewnością podobne wrażenie musi odnieść każdy, kto wysłuchał na żywo lub obejrzał w internecie nagrań z wczorajszych spotkań papieża w Chile. Jeśli ktoś chce zrozumieć, kim jest ten papież i jaki ma być Kościół, którego on pragnie, powinien obejrzeć jego spotkania z chilijskim duchowieństwem oraz z kobietami osadzonymi w więzieniu. Z jednej strony mocne i budujące słowa do księży i sióstr zakonnych (wygłoszone w sytuacji, gdy na skutek m.in. skandali pedofilskich zaufanie do Kościoła w Chile jest na równi pochyłej), z drugiej poruszające spotkanie z kobietami osadzonymi w więzieniu (ułożona przez nie pieśń na tę okazję wzruszyła nawet pilnujące je policjantki i obecną prezydent Chile).

Nie przywołuję żadnych fragmentów z obu spotkań, żeby zachęcić do ich odszukania w sieci i wysłuchania w całości. Same fragmenty naprawdę mało mówią o tym papieżu, trzeba go słuchać w całości. Tym bardziej że medialny ogień koncentruje się albo wokół spraw drugorzędnych, albo wobec ważnych, ale przypisujących papieżowi odpowiedzialność nie za jego decyzje. Tak jak ze wspomnianym wczoraj nieszczęsnym przyznaniem orderu znanej działaczce proaborcyjnej. Oto bowiem efekt błędu lub rutyny w watykańskiej administracji (order przyznano w ramach „dyplomatycznej wymiany odznaczeń między delegacjami z okazji oficjalnej wizyty”) zachęcił niektórych, nawet całkiem poważnych publicystów, do zamieszczania swoistych „deklaracji wiary”, że „biskupowi Rzymu, który próbuje zniszczyć Kościół, wolno stawiać opór”. Słuszny skądinąd cytat ze św. Roberta Bellarmina, zastosowany w odniesieniu do Franciszka, wydaje się właśnie wynikiem „naczytania się” medialnych doniesień i publicystycznych omówień, a nie czytanych w całości dokumentów i słuchanych w całości przemówień papieża.

« 1 »
oceń artykuł
  • piotr644
    18.01.2018 12:24
    Szanowny Panie Jacku! Współcześnie czytanie tekstu w całości i ze zrozumieniem przekracza możliwości współczesnego obywatela. To smutne, ale tak jest. Apeluję zatem o dobre skróty z wystąpień Papieża.
    doceń 3
  • Megi
    18.01.2018 18:43
    Bergoglio jako papież sam się niestety delikatnie mówiąc dyskredytuje....uzasadniam dlaczego???....niustannie nawołuje o dialog....w Chile zachęcał do konstruktywnych ustępstw....proszę bardzo jak się to ma do jego milczącej ignorancji na dubia i corectio synowskie....przeprasza za pedofilię, a jak to się ma z jego promuzułmańską integracją w UE, gdzie wiadomo ,ze pedofilia wpisana jest przez Mahometa w prawo koraniczne....papież Franciszek broni życia poczętego i nagradza aborcjonistkę,której ręce pełna są krwi niewinnych dzieci , następna morderczyni Emma Bonini na piedestał "dobra "przez Franciszka jest stawiana....jego spotkania z aktywnymi sodomitami, jak były przez niego tłumaczone....kim że ja jestem,aby sądzić....Nikim by sądzić,....BÓG SĄDZI.... ale p.Franciszku jesteś, następcą św.Piotra by bronić ŚWIĘTWGO ŻYCIA Kościoła Chrystusowego....Papież niestety Nie jest WIARY-godny.....mówi językiem ducha tego świata....wolność,...równość...braterstwo..to nie są słowa KK,myśmy je słyszeli na wiecach 1 majowych.... .miłosierdzie TYLKO co do ciała propaguje dajcie jeść, odziejcie, pod dach przyjmijcie no i to ciągłe z Watykanu dzień dobry....do widzenia....czy tak powinien ZACHOWYWAĆ się papież KK???...myśmy do innych słów przyzwyczajeni....w Imię Boga się witamy i w Imię Boga się żegnamy....nam KK wpoił miłosierdzie NIE TYLKO DO CIAŁA....ale do DUSZY....my jesteśmy nauczeni grzechów przeciwko Duchowi Świętemu i wiemy,że tulenie i towarzyszenie grzechów śmiertelnych, .....cudzołóstwo nim jest....i uporczywe TRWANIE w nim to straszna sromota Świątyni Ducha Świętego, ....bo nasze ciało od chrztu świętego jest Przybytkiem Ducha Bożego.... a kto znieważa przybytek Pański,ten ani w tym ani w przyszłym życiu nie DOSTĄPI miłosierdzia Bożego....
    doceń 21
  • krut00
    18.01.2018 19:01
    Aborcjonistka z papieskim medalem... panie Jacku to nie jest mały pikuś. Jakim to prawem tłumaczy pan działalność papieża Franciszka głupotą i niewiedzą? Jak pan myśli dlaczego Watykan nie poprosił o zwrot odznaczenia?
    doceń 26
  • Contral
    18.01.2018 20:45
    Proponuje ten artykuł wysłać do pana Tomasza Terlikowskiego, bo on trochę zaczyna odlatywać.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji