Reklama

    Nowy numer 28/2018 Archiwum

Anielskie święta

Któż z nas nie chciałby, żeby Pan Bóg posłał swojego anioła do jego domu?

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz Anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie on wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca».

Na to Maryja rzekła do Anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»

Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego».

Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego».

Wtedy odszedł od Niej Anioł.


1. „Bóg posłał anioła Gabriela”. Któż z nas nie chciałby, żeby Pan Bóg posłał swojego anioła do jego domu? Najlepiej w święta. A może niekoniecznie? Może wolelibyśmy swój „święty spokój”. Kiedy Bóg wkracza do akcji, wiele rzeczy się zmienia. Maryja jest osobą, która jak nikt inny przekonała się o tym. W Niej widzimy nie tylko konkretną dziewczynę z Nazaretu, którą spotkało wyjątkowe powołanie. Ona jest obrazem Kościoła i obrazem każdego człowieka wierzącego. Każdy z nas otrzymuje od Boga łaskę, wezwanie, zaproszenie. W każdym z nas Jezus chce się narodzić na nowo podczas tych właśnie świąt. Głos anioła dociera poprzez Pismo Święte i sakramenty, ale także przez święta Bożego Narodzenia, ze wszystkimi swoimi cudownymi tradycjami. Jest jakaś „anielskość” tych świąt, prawda? Nawet serca niewierzących bywają głęboko poruszone. Skąd to się bierze? Czy nie stąd, że Bóg wciąż szuka miejsca, gdzie mógłby się narodzić?

2. W słowach anioła kryje się istota świąt Bożego Narodzenia. „Bądź pozdrowiona” – w oryginale mamy chaire, czyli „raduj się”. Święta to radość z nieba, to Dobra Nowina. „Łaski pełna, Pan z tobą” – nie otrzymaliśmy takiej samej łaski jak Maryja. Ale każdy z nas zostaje obdarowany przez Boga. On o nikim nie zapomina, chce być także ze mną, chce żyć we mnie. Mogę zostać „pobłogosławiony” przez Boga, co więcej, mogę stać się świętym. Słowa „święta” i „świętość” mają ten sam rdzeń. „Oto poczniesz i porodzisz Syna” – oczywiście pierwszy sens tych słów odnosi się tylko i wyłącznie do Maryi. Ale każdy z nas ma być świątynią Boga, Jego namiotem, w którym ma błyszczeć Jego chwała.

3. Odpowiedź Maryi jest trzyetapowa. Najpierw jest zmieszanie, lęk, a potem także namysł. Oj, przydałoby się nam w święta choć odrobinę bojaźni w obliczu Boga, poczucia sacrum, zdjęcia sandałów przed tym, co święte. A potem także pomyślenia o tym, co te święta dla nas znaczą. Drugi etap to pytanie, które stawia Maryja. Nie pyta „czy”, tylko „jak”. A więc jest otwarta na Boga, ale chce wiedzieć więcej. Wiara nigdy nie wyłącza rozumu. Oczywiście nie wszystko trzeba rozumieć. Maryja prosi o więcej światła, a jednocześnie cały czas ufa Bogu. Jest gotowa na to, co po ludzku niemożliwe. Trzeci etap jej odpowiedzi to jej „tak”: „Niech mi się stanie według słowa twego”. Życie Maryi było odtąd życiem „według słowa Boga”. Stała się Matką dzięki posłuszeństwu Słowu. Święta są ostatecznie po to, by odnowić naszą wiarę, czyli rozumienie Bożych spraw (praca rozumu) oraz decyzję (wola, moje „tak”).

4.  „Wtedy odszedł od Niej anioł”. Po wielkiej chwili zwiastowania Maryja zostaje sama z zadaniem, które Ją po ludzku przerasta. Nie ma aniołów, musi kroczyć drogą, która będzie nieraz drogą w ciemności, aż po krzyż. Święta są jak anielska wizyta. Przeminą, wrócimy do szarej codzienności. Ale zasiane Boże słowo pozostanie: „raduj się”, „nie bój się”. One mają nas prowadzić przez szarość życia i ciężkie noce do światłości nieprzemijającej. 

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.