Reklama

    Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Ogrodnicy i demiurgowie

W dzisiejszym świecie ścierają się dwa przeciwstawne nurty myśli i dwie życiowe postawy.

Spór i walka toczą się między tymi, którzy chcą zastąpić ten świat innym, a tymi, którzy chcą go chronić i odnawiać. Powołując się na metaforę Chantal Delsol, można powiedzieć, że jest to walka między ogrodnikami a demiurgami.

Ogrodnik jest miłośnikiem świata. Pomaga wzrastać temu, co istnieje bez niego. Nie stwarza ani nie wytwarza, ale dba i troszczy się. Stąd pokora wobec świata i jego pierwotnego Autora. Często pracuje on w pocie czoła, wkładając w pracę cały swój kunszt, a ziemia rodzi mu jedynie pomarszczone owoce. Bywa też, że pod jego stopami rodzą się spontanicznie cuda, których nigdy by się nie spodziewał. Nie jest panem, który o wszystkim suwerennie decyduje. Czuje się mały wobec niezliczonych tajemnic, z których składa się jego życie. Jest powiernikiem i pomocnikiem Kogoś, kto jest większy od niego.

Na przeciwległym biegunie lokuje się demiurg. On chce wszystko stwarzać po swojemu. Odrzuca wszelką wizję życia, która by była wcześniejsza od niego. Demiurg nie stara się ulepszać tego świata. On chce go radykalnie przemienić, stworzyć na nowo. W pewnym momencie jego poprawianie świata przeobrazi się w hybrydę, w szaleństwo Frankensteina. I wówczas zacznie niszczyć świat wokół siebie w przekonaniu, że wszystko mu wolno, a granice nie istnieją. Demiurg stanowi śmiertelne zagrożenie dla siebie i dla innych.

Tymczasem Jezus, gdy rozpoczął swą misję w Nazarecie, przypisał swym zamiarom przepiękny tekst proroka Izajasza. Chciał, by Duch Pański był nad Nim. Czuł się namaszczony i posłany, by odmieniać wygląd świata, rozpoczynając od opatrywania ran serc złamanych i zapowiedzi wyzwolenia ludzi udręczonych zniewoleniem i grzechem. Nie ogłosił żadnej „opcji zerowej” ani zerwania z dotychczasowym porządkiem stworzenia. Poddał się prowadzeniu Stwórcy tego świata, nazywając Go swym Ojcem. Nosząc na sobie szczególne namaszczenie Duchem, znak chcianej zależności od Boga, wszedł w nasze ludzkie sprawy jako Mesjasz, inaugurując proces odnowy człowieka przez budzenie w nim całkowitego zaufania względem Stwórcy. Nic tak nie nobilituje ludzi jak zaproszenie ich przez Boga do współpracy z Nim. 

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.