Nowy numer 46/2019 Archiwum

Era fake news

Wtorek: Słyszałeś? Mama Karola uciekła z innym facetem. Środa: A, nie, wyjechała do chorego brata na tydzień. Czwartek: Ale ponoć i tak nie jest tam u nich za dobrze.

To, co dawniej było częścią sąsiedzko-koleżeńskiego obiegu plotkarskiego, teraz stało się nieodłączną częścią „profesjonalnego” obiegu medialnego. E, tam, jakie tam plotkarskie portale i tabloidy... – dziś niesprawdzone, wyolbrzymione, przekłamane i całkowicie zmyślone „newsy” otwierają czołówki najpoważniejszych, zdawałoby się, portali, gazet i agencji informacyjnych. Udostępniane, komentowane „na gorąco” żyją własnym życiem – a raczej żerują na życiu i dobrym imieniu głównych bohaterów. Bożek „klikalności” i „opiniotwórczości” (sic!) cieszy się nieustannym nabożeństwem, a nawet wzrostem – w przeciwieństwie do tradycyjnych wyznań – liczby praktykujących wyznawców.

Gdy wczoraj świat obiegła informacja – powtarzana bez refleksji i sprawdzenia nawet przez katolickie agencje informacyjne – o rzekomym liście poparcia papieża Franciszka dla pary gejowskiej, a dokładnie dla jej determinacji w poszukiwaniu duchownego, który zechciałby ochrzcić „ich” dzieci, moją pierwszą myślą było: kiedy pojawi się dementi? Bo brzmiało to tak nieprawdopodobnie, że gorliwość w nagłaśnianiu tej „informacji” była zdumiewająca, nawet przy świadomości, że wielu publicystów tylko czeka na podobne smaczki, by utwierdzić się w swojej podejrzliwości, jeśli nie niechęci do tego papieża. Bo w epoce fake newsów, w której żyjemy, Franciszek pada ich ofiarą wyjątkowo często. Ile już razy mieliśmy do czynienia z całodobowym wzmożeniem moralnym na portalach społecznościowych, gdzie komentowano rzekome wypowiedzi lub decyzje papieża, które następnego dnia okazywały się albo zmyślone, albo całkowicie przekręcone. Podobnie było z rzekomym zakwestionowaniem istnienia diabła przez generała jezuitów (a że popiera go Franciszek - antypapieska figura publicystyczna gotowa). Tymczasem po przetłumaczeniu tekstu przez osoby narodowości hiszpańskiej, a więc czujące wszystkie niuanse językowe, okazało się, że nijak nie można było dopatrzeć się w słowach generała jakiejkolwiek herezji. Ale w świat poszło już co innego.

Podobnie i tym razem. Wprawdzie mamy już dementi i okazuje się, że papież padł ofiarą nie tylko fake newsa, ale prawdopodobnie również przewrotnej manipulacji ze strony środowisk gejowskich („ojciec” dzieci wysłał list z prośbą o błogosławieństwo, nie pisząc, że żyje w związku homoseksualnym, a Watykan wysłał mu po prostu szablonowy tekst błogosławieństwa), to jednak wątpliwości zostały zasiane. Tym bardziej że dementi już nie trafia do tak dużej liczby odbiorców jak sam fake news. U jednych (media zachodnie o to zadbają) pozostanie przekonanie, że papież popiera związki homoseksualne. U innych, choć przyznają, że papież padł ofiarą manipulacji, nie zgaśnie podejrzliwość, że „coś z tym pontyfikatem jest nie tak”. Trochę jak z tą mamą Karola: wprawdzie okazało się, że jednak nie uciekła z innym facetem, tylko wyjechała do chorego brata, ale przecież „wszyscy i tak wiedzą”, że w tej ich rodzinie nie jest za dobrze…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie jako events programmer, odpowiedzialny m.in. za organizację festiwalu filmowego „Across the borders" i współpracę z brytyjskimi instytucjami kulturalnymi. W „Gościu" od 2006 r. Autor wywiadu rzeki z ks. Henrykiem Bolczykiem „Mocowałem się z Bogiem", wywiadu rzeki z ks. Markiem Dziewieckim „Psycholog w konfesjonale" oraz współautor zbioru reportaży z Bliskiego Wschodu „W drogę ze św. Pawłem". Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Syrii, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi, Wielkiej Brytanii i innych. Publikował m.in. w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus"), „Cywilizacji", Onet.pl. Jest również założycielem i właścicielem Wydawnictwa Niecałe (wydaje szeroko rozumianą literaturę faktu). Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, życiem Kościoła i teologią, a także fotografią, filmem, turystyką i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii i Bałkanów, a także związane z życiem Kościoła na świecie i nową ewangelizacją.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Zobacz także

  • Gość
    09.08.2017 16:27
    Red.Dziedzina w roli demaskatora fake newsów . Dobre, a kto w niesławnym artykule "Skąd my to znamy" nazwał czterech kardynałów faryzeuszami i odmawiał im prawa do użycia procedury dubiów? Az niektórym w kurii nerwy pusciły?
  • Gość
    09.08.2017 20:09
    Dziękuję, panie Jacku!
    doceń 10
  • Gość
    10.08.2017 11:19
    Nie papież tutaj jest najważniejszy, który został wmanipulowany. Istotne jest to, że para gejowska szuka duchownego by ochrzcił "ich" dzieci. W końcu jakiś się znajdzie i udzieli świętokradczego chrztu.
  • Gość
    10.08.2017 21:06
    Dokładnie, tak wyglądają dzisiejsze "newsy" , byle tylko tytuł zaintrygował....
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji