Nowy numer 29/2019 Archiwum

Ks. Sowa u Sowy

Słowa z wywiadu ks. Kazimierza Sowy dla partyjnej gazetki "POgłos" brzmią dziś jak kwaśna ironia.

„Jestem od wielu lat pod wrażeniem stylu polityki w wykonaniu premiera Tuska. To właśnie on pokazał, że nie będzie tolerował wśród członków PO i współpracowników zachowań wątpliwych moralnie, nawet jeśli nie mają znamion prawnych nadużyć. Poradził sobie z największą bolączką polskiej polityki – z kolesiostwem, z »mordo ty moja«, z partykularnymi interesami politycznej grupy” – mówił w 2011 r. ks. Kazimierz Sowa w wywiadzie dla „POgłosu”, pisma Platformy Obywatelskiej. Odkąd zaczęły wychodzić na jaw nagrania z restauracji „Sowa i przyjaciele”, słowa byłego szefa radia Plus brzmi jak kwaśna ironia. Jeszcze gorzej brzmią po publikacja nagrań, w których występuje sam zainteresowany.

Taśmy z „Sowy” (nie tylko te ostatnie) pokazują, jak w czasach Platformy funkcjonował byt polityczny, który w epoce SLD nazwano grupą trzymającą władzę. Nie jest to, rzecz jasna, ciało opisane przez przepisy konstytucji, tylko ekipa faktycznie sprawująca kontrolę nad polityką, gospodarką i mediami. Z nagrań wyraźnie wynika, że do tej grupy należą – a zatem mają wpływ na ważne decyzje – nie tylko ludzie zajmujący kluczowe państwowe stanowiska, ale i odpowiednio z nimi ułożeni biznesmeni, lobbyści czy ludzie służb. Znaczenie i rola danej osoby w takiej grupie nie jest sztywno określona. Wiadomo, że niektórych się słucha, albo że mogą coś załatwić i o czymś zdecydować.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której przynależność księdza do takiej grupy nie wywoływałaby zgorszenia, nawet jeśli sam nie zrobiłby niczego złego. Łatwiej zrozumieć wspieranie konkretnej partii (choć i to niełatwe), niż takie zblatowanie z pół-jawnym establishmentem, o jakim dowiadujemy się z nagrań. Jeszcze trudniej zrozumieć zachęty, by „zniszczyć, nie polemizować” odnoszące się do „Gazety Polskiej”, która napisała artykuł prawdziwy, ale niewygodny dla biznesmena będącego weteranem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej.

Jakoś nie brzmi to jak koniec z kolesiostwem, „mordo ty moja” i partykularnymi interesami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Gość
    09.06.2017 22:51
    Przyszedł czas na księdza Sowe. I Dobrze. Polityka i powołanie nie uda w parze. Tyle że powrót Sowy do archidiecezji niewiele zmieni. Kolejne zamiatanie brudow pud dywan i wyciszenie sprawy. Życie. ..
  • blumenalle
    10.06.2017 06:19
    blumenalle
    "PO było grupą przestępczą!"
    Bestie w czarnych togach zniszczyły niejedno życie.
    Tak oto, zupełnie niechcący, Bogusław Biedrzyński udowodnił, że po ośmiu latach nieprzerwanych rządów PO-PSL Polska istnieje jako PAŃSTWO PRAWNE równie realnie, jak granica syryjsko – węgierska, o której również wspomina Ewa Kopacz.
    Obojętność tej nadzwyczajnej kasty wobec krzywdy ludzi jest porażająca.
    Zbrodniarze z orłami na piersiach nadal orzekają w polskich sądach.
    Osądzamy togowych zbrodniarzy zagnieżdżonych w polskich sądach.
    http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/2080782958/Zbrodniarze-z-orlami-na-piersiach-nadal-orzekaja-w-polskich-sadach-Czesc-1.html
    doceń 8
  • gregg84
    11.06.2017 08:50
    gregg84
    Nie to, żeby podobała mi się "kuchnia" platformianej GTW, ale rozumiem, iż propagandowe organy obecnej prawackiej GTW wyrażają swoje święte oburzenie w głębokim przekonaniu, że "Skokowi" na wszystko, co niesPiSione towarzyszy język patriotycznej troski i ewangelicznej pokory? Chętnie poznam specjały także i tej "kuchni", tak w ramach równowagi podniebienia...
    doceń 3
  • refleksja
    12.06.2017 13:51
    Teraz widać całą prawdę o PiS: nagrania, itp.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.