Nowy numer 2/2021 Archiwum

Mały miś i duży miś

Po źle zagranej roli wściekłość widzów skupiła się na młodym, niedoświadczonym aktorze. I jakoś cicho o reżyserze, bez którego aktor nie wszedłby nawet na scenę. A to reżyser przeprowadził casting...

Środa mija powoli pod znakiem zawieszenia Bartłomieja Misiewicza w prawach członka PiS. Byłego rzecznika MON znanego m.in. z głośnej, służbowej wyprawy do Białegostoku i wielu innych kontrowersyjnych sytuacji zawiesił osobiście Jarosław Kaczyński. Powołana została też specjalna komisja partyjna, która ma przeprowadzić wewnętrzne dochodzenia ws. ekscesów Misiewicza. I tak cała Polska ekscytuje się młodym działaczem, wielu otwiera szampany po jego zawieszeniu i odejściu ze spółki PGZ, przytaczane są krytyczne wobec Misiewicza opinie Kaczyńskiego i innych czołowych polityków PiS. Rzadko jednak krytyka Misiewicza idzie w parze z krytyką jego patrona, szefa MON Antoniego Macierewicza.

To dosyć osobliwa sytuacja. Wygląda to mniej więcej tak: młodemu i niedoświadczonemu aktorowi pozwolono zagrać Hamleta w jednym z najpoważniejszych krakowskich teatrów. Młody rolę totalnie zawalił, został wygwizdany i skoncentrowała się na nim wściekłość tłumu widzów.  Wśród wielu oburzonych głosów praktycznie jednak nie padało nazwisko reżysera spektaklu, a przecież to on odpowiada za casting i to on otworzył przed niedoświadczonym aktorem scenę, dał rekwizyty i powierzył rolę szekspirowskiego księcia. Młodziak jedynie skorzystał z okazji, którą mu stworzono. I trudno mieć do niego o to szczególnie wielkie pretensje. Albo inaczej - trudno mieć pretensje wyłącznie do niego.

Pytanie: czy oprócz zawieszenia aktora dyrektor teatru wyciągnie jakiekolwiek konsekwencje wobec reżysera marnego przedstawienia? Naprawdę, "Hamlet" to sztuka, która ma poważny ciężar gatunkowy...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także