Jeden z głównych twórców idei integracji europejskiej patronuje szkołom, salom w unijnych instytucjach i odbywającej się w Warszawie paradzie, a jednocześnie jest w jakimś sensie postacią zapomnianą. Kiedy pod koniec marca, w 60. rocznicę powstania Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, podpisano deklarację rzymską, o Schumanie prawie nie wspominano. Współczesna Unia Europejska niewiele ma wspólnego z ideami polityka odwołującego się do chrześcijaństwa i uważającego istnienie narodów za coś oczywistego i potrzebnego. Odpowiedzią na podpisany w Rzymie dokument ma być deklaracja Schumana ogłoszona przez instytut jego imienia. „Wszyscy politycy, którzy milcząco przechodzą obok idei Schumana, nie tylko przekreślają jego wizję, ale także niszczą owoce, jakie zrodziły się z pojednania dokonanego według jego koncepcji” – piszą autorzy deklaracji. „Schuman woła ponownie: Europo, wróć do korzeni! Z nim wołamy także i my wszyscy, dla których Europa była, jest i ma być Europą kształtowaną przez 2000 lat chrześcijaństwa”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








