Nowy numer 29/2021 Archiwum

Odrzucona łaska

Krzyż, na którym umiera św. Andrzej, ma niezwykły kształt, przypominający literę X.

Święty Andrzej umiera. Oprawcy przymocowali go do krzyża linami, a nie gwoźdźmi, żeby dłużej cierpiał. On wykorzystał ten czas do ewangelizowania ludzi zgromadzonych pod krzyżem.

Według tradycji ostatnim etapem misyjnych pielgrzymek apostoła miało być greckie miasto Patras na Peloponezie. Andrzej dokonał tam bardzo wielu nawróceń. Udało mu się nawrócić nawet Maximilę – małżonkę rzymskiego prokonsula Egeasa. Rozwścieczony Egeas kazał wówczas ukrzyżować świętego.

Krzyż, na którym umiera św. Andrzej, ma niezwykły kształt, przypominający literę X. Było to symboliczne nawiązanie do słowa „Chrystus”. Grecka litera Χ (wymawiana jak „ch”) jest bowiem pierwszą literą greckiego słowa Χριστος (Christos). Taki krzyż, znany w starożytnym Rzymie pod nazwą crux decussata, nazywany jest teraz powszechnie krzyżem św. Andrzeja.

Rubens ilustruje scenę opisaną w „Złotej legendzie” – średniowiecznym zbiorze żywotów świętych autorstwa Jakuba de Voragine, włoskiego dominikanina, arcybiskupa Genui. Czytamy tam, że mieszkańcy Patras tak ostro domagali się uwolnienia apostoła, że obawiający się o swe życie Egeas postanowił go uwolnić. „Jeśli uwierzyłeś w Chrystusa, wrócę na ziemię. Jeśli nie, odejdę do Pana” – odpowiedział mu św. Andrzej. Egeasa widzimy z prawej strony na koniu. Jego małżonka Maximila klęczy pod krzyżem, błagając męża o łaskę dla apostoła. Słudzy Egeasa próbują rozwiązać Andrzeja. Jest już jednak za późno. Ponieważ prokonsul nie nawrócił się, apostoł odrzuca jego łaskę, a duszę Andrzeja za chwilę zabiorą do nieba anioły, które widać z prawej strony.

Obraz zamówił u malarza przedsiębiorca z Antwerpii Balthasar Moretus. Dzieło miało ozdabiać kaplicę należącego do Flamandczyków mieszkających w Hiszpanii szpitala San Andrés de los Flamencos w Madrycie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także