Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zabawa z ogniem

„11 listopada w Warszawie. Obywatele fortelem w narodowców” – pod takim tytułem stołeczna „Gazeta Wyborcza” powiadomiła o zgodzie warszawskiego ratusza na zorganizowanie dwóch pikiet przeciwników narodowców na trasie corocznego Marszu Niepodległości.

W„Wyborczej” czytamy: „Albo respektujecie prawo, albo nie przejdziecie w naszym sąsiedztwie – takie warunki stawiają działacze nieformalnej grupy Obywatele RP, którzy przechytrzyli narodowców i wyprzedzili ich, zgłaszając na 11 listopada serię zgromadzeń publicznych na trasie Marszu Niepodległości”. Jak rozumieć te słowa? Czy jest to zapowiedź blokady demonstracji narodowców? I czy ta blokada może nie być zapalnikiem ostrych starć?

Kto pierwszy

Dotąd przyjętą praktyką władz miejskich, nie tylko Warszawy, ale i innych miast, było działanie na rzecz rozdzielania tras demonstracji firmowanych przez wyraźnie antagonistyczne ugrupowania. W tym wypadku nie mogło być żadnej wątpliwości, że wzajemne animozje między Obywatelami RP a narodowcami są niezwykle ostre. Obywatele RP to inicjatywa ludzi o poglądach lewicowych, wyraziście krytyczna wobec prawicy. Od paru miesięcy organizują oni pikiety w obronie Trybunału Konstytucyjnego na Krakowskim Przedmieściu, naprzeciw Pałacu Prezydenckiego w trakcie miesięcznic katastrofy smoleńskiej. Tylko dzięki silnej dyscyplinie narzucanej przez ochronę marszów smoleńskich nie doszło dotąd do żadnych incydentów.

Ale marsz niepodległościowy to o wiele trudniejszy do okiełznania żywioł, któremu już wiele razy towarzyszyła otoczka chętnych do bójki stadionowych zadymiarzy. Nawet zazwyczaj przychylny stołecznemu ratuszowi portal TVN 24 pisał ze zdziwieniem o zgodzie na podział przestrzeni przy warszawskim rondzie Dmowskiego między pikietę Obywateli RP a narodowców: „Warszawski ratusz zgodził się na taki podział, choć nie musiał. Kiedy istnieje zagrożenie, że dwie nakładające się na siebie manifestacje mogą spowodować zamieszki, miasto ma prawo nie zgodzić się na jedną z nich. Decyduje kolejność zgłoszeń”. Prawo mówi, że zawiadomienie o organizowaniu pikiety lub demonstracji trzeba zgłosić do ratusza najwcześniej 30 dni przed imprezą, a najpóźniej 6 dni. Jak co roku organizatorzy Marszu Niepodległości chcieli to zrobić minutę po północy 11 października. Ale Obywatele RP użyli niespotykanego wcześniej chwytu – wysłali swoje zgłoszenie 10 października wieczorem i ratusz bez zastrzeżeń uznał ich pierwszeństwo. Narodowcy skarżą się, że wygląda to jak uzgodniona „ustawka” między pracownikami ratusza a lewicowymi „antyfaszystami”. Zwracają uwagę, że doszło do złamania intencji ustawy. Nie mają jednak wyboru. Muszą zaakceptować pseudokompromis zaproponowany przez ratusz – marsz przejdzie obok dwóch lewicowych pikiet. A Obywatele RP z niewinną miną odrzucają zarzuty o prowokację, obiecując, że sami nie będą agresywni i jeśli uczestnicy Marszu Niepodległości zachowają spokój, nic złego się nie stanie. Brzmi efektownie, ale nietrudno przewidzieć, że do awantury z jednej i drugiej strony – mimo starań policji – może dojść niezwykle łatwo. Już teraz na forach facebookowych „antyfaszystów” i sympatyzujących z prawicą kibiców przeczytać można zapowiedzi prowokowania drugiej strony. A w razie zajść organizatorzy marszu i „obywatele” będą się potem zaklinać, że burdę wywołali ludzie spoza ich szeregów. Rządzonemu przez PO magistratowi Warszawy ta wizja wydaje się nie spędzać snu z powiek. W razie czego powoła się na procedury i zasadę pierwszeństwa zgłoszeń. Opanowywaniem sytuacji i tak zajmować się będzie policja podległa rządowi PiS. Migawki z ewentualnych zajść w zachodnich telewizjach tylko wzmocnią stereotyp dramatycznej walki nad Wisłą między obrońcami demokracji a „reżimem Kaczyńskiego”. Nikt w Berlinie, Paryżu czy Nowym Jorku nie będzie wnikał, czy Marsz Niepodległości rzeczywiście organizuje PiS. Nikt nie przypomni, że od lat rządząca obecnie partia trzyma się najdalej jak tylko może od masowych demonstracji 11 listopada w Warszawie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL