Nowy numer 29/2019 Archiwum

Odwagi, Panie i Panowie!

Jeszcze chyba nigdy nie było tak blisko do całkowitej prawnej ochrony dzieci nienarodzonych.

W zeszłym tygodniu posłowie odrzucili obywatelski projekt liberalizujący obecne prawo aborcyjne i jednocześnie skierowali do dalszych prac projekt chroniący dzieci nienarodzone bez żadnych wyjątków. O szczegółach dyskusji i głosowania piszemy na ss. 40–41. PiS ma większość w parlamencie i bez większego problemu mógłby zmienić prawo tak, by chroniło wszystkie dzieci nienarodzone. Nie jest jednak tajemnicą, że gdyby nie obywatelski projekt komitetu „Stop aborcji”, rządzący zapewne odsuwaliby sprawę tak długo, jak tylko by się dało. Z taktycznego punktu widzenia takie podejście jest zrozumiałe, ale – co od razu podkreślam – w żadnym wypadku nie może być usprawiedliwione. Zrozumiałe, bo żaden rząd, również obecny, nie potrzebuje dodatkowego frontu, na którym musi walczyć. Trzeba jednak ten front otworzyć, ponieważ sprawa dotyczy pytania, czy w Polsce wolno zabijać poczęte dzieci, czy też nie wolno tego robić.

Chciałbym w tym miejscu bardzo podziękować wszystkim działaczom pro life za to, że od lat z uporem domagają się prawa do życia dla najsłabszych obywateli naszego państwa. Stosują różne metody, czasami spierają się ze sobą, ale konsekwentnie dążą do jednego celu. Dla mnie już są bohaterami, a nie mam wątpliwości, że kiedyś powszechnie za takich zostaną uznani. Jest w całej tragedii związanej z aborcją jakaś potworna siła, która wymaga ogromnej odwagi, by się jej przeciwstawić. Z podziwem zawsze patrzę na obrońców życia, którzy spokojnie, ale twardo po raz nie wiadomo który powtarzają oczywistą prawdę, że dziecka, także chorego, nie wolno zabijać. Ich praca przyniosła sporo dobrych zmian w społecznej świadomości. Na przykład jeszcze niedawno za powiedzenie, że aborcja jest zabójstwem, można było zostać skazanym. Dzisiaj chyba już by do tego nie doszło.

Dziękuję też posłom, szczególnie tym, którzy w ostatniej debacie sejmowej nie dali się ponieść emocjom i z wielką klasą opowiedzieli się za obywatelskim projektem. Nie mam wątpliwości, że w najbliższym czasie zostaną poddani ogromnej presji. Zatem, Panie i Panowie, odwagi! •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Gość
    01.10.2016 06:52
    Ksiądz Gancarczyk w pamiętnych kiedyś artykułach o Aliści Tysiąc musiał się gęsto tłumaczyć przed opinią publiczną oraz prawnie. Dziś triumfuje i chwali "obrońców życia" oraz posłów za heroiczna walkę o projekcie o całkowitym zakazie aborcji. Nie ważne dla księdza jest, że ciąża jest zagrożona upośledzeniem płodu (nie dziecka, nie człowieka), że jest zagrożeniem życia i zdrowia kobiety, że ciąża jest wynikiem gwałtu. Walczy ksiądz i jemu podobni o zygotę i płód jak o w pełni wykształconego człowieka mogącego funkcjonować samodzielnie, ale gdy nowy człowiek urodzi się to już ksiądz i inni nie interesujecie się zupełnie losem matki i dziecka. Wasza hipokryzja jest niesamowita. Traktujecie kobiety jak niewolnice, mające podporządkować się ideologii kościelnej, pozbawiając jej praw do decydowania o sobie, o swoim życiu, macierzyństwie i intymności. Ten mizoginizm trwa od wieków w Kościele, przybiera jedynie różne szatki. Wstyd.
    doceń 10
  • Anonim
    05.10.2016 12:24
    Gościu drogi.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji