Nowy numer 43/2020 Archiwum

Atak na ambasadę Izraela

Turecka policja postrzeliła w środę 41-letniego uzbrojonego w nóż napastnika przed ambasadą Izraela w Ankarze - podało biuro gubernatora Ankary. Według policji mężczyzna krzyczał "Allah akbar" (arab. "Bóg jest wielki"). Pracownikom placówki nic się nie stało.

W komunikacie biura gubernatora napisano, że napastnik, który wyglądał na niezrównoważonego psychicznie, zlekceważył wezwanie policji, by się zatrzymał. Nie stwierdzono, by miał powiązania z jakąś ekstremistyczną organizacją; nie był też notowany.

Rzecznik izraelskiego MSZ Emmanuel Nahshon oświadczył, że "napastnik został raniony, zanim dotarł do ambasady". Jak sprecyzował, napastnik był "najwyraźniej" uzbrojony w nóż i został postrzelony przez miejscowego strażnika, gdy zbliżał się do budynku.

Agencja prasowa Anatolia relacjonowała, że mężczyzna miał przy sobie nóż zawinięty w gazetę. Został trafiony z broni palnej w nogę, gdy zaczął wznosić okrzyki i zignorował wezwania policji, by rzucił nóż.

Według stacji NTV i innych mediów mężczyzna kilka razy przeszedł wzdłuż terenu ambasady, wzbudzając podejrzenia ochraniających ją policjantów.

Media poinformowały, że mężczyzna pochodził z położonego w środkowej części Turcji miasta Konya.

Teren wokół ambasady został odgrodzony przez policję, która zablokowała prowadzące do budynku ulice.

Dotychczas nie jest jasne, czy w próbie ataku brała udział druga osoba. Początkowo tureckie media podawały, że napastników było dwóch i jeden z nich zginął; następnie przekazano, że napastnik został "ranny i zneutralizowany".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama