Nowy numer 43/2020 Archiwum

Na odwrót

Biblia mówi o szatanie, że krąży „jak lew”. On jest „jak lew”. Nie jest lwem. Lew jest tylko jeden. I jest nim Baranek.

Nieskończenie dobry Bóg sprawia, że pustynia zamienia się w pojezierze. On zna czas. Wie, kiedy. Modlimy się we wspólnocie przez trzydzieści lat. Nigdy nie widzieliśmy tak gwałtownego wzrostu (w wielu wymiarach) jak obecnie. Ludzie chętnie zapisują się na kolejne posługi, są hojni w dzieleniu się czasem (to często rodziny z dziećmi!) i pieniędzmi (a jak wiadomo, portfel nawraca się na końcu). Bóg daje nam sprzęt, ruszają kursy Alpha i Seminarium Odnowy Wiary. Trzydzieści lat czekania. Wierności, żmudnego siania, bez dostrzegania owoców. Mało? Dużo? Dla Boga, który jest ponad czasem, to nie ma znaczenia. Jeden dzień jest jak tysiąc lat. I odwrotnie.

To Bóg paradoksów. Skracania czasu. Zmiany pór roku, odwracania biegu rzeczy. „Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo” (J 4, 35). Wedle wiedzy doświadczonych rolników i praw rządzących przyrodą, do żniw pozostały cztery miesiące. Jezus skraca ten czas. Patrzy z perspektywy Królestwa. Widzi, że pola już bieleją.

Wczoraj bardzo dotknął mnie pewien cytat z Księgi Wyjścia: „Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc”. Bóg wykonuje ten manewr w mgnieniu oka. To, co dotąd było ciemnością, staje się światłem. Dziś w czasie spotkań, na które jestem zapraszany, często opowiadam o chwilach, w których przeżywałem ogromny kryzys. Bóg odwrócił kolej rzeczy: najbardziej przeklęte sytuacje zamienił w perły, którymi dziś się chwalę.

Jezus jest jednocześnie Lwem i Barankiem. Często przedstawia się demona jako lwa. A przecież szatan nie ma żadnej mocy stwórczej i od początku stosuje skrót Ctrl+C, Ctrl+V. Kopiuje, małpuje, parodiuje, stara się naśladować. Biblia mówi o nim, że krąży „jak lew”. On jest „jak lew”. Nie jest lwem. Lew jest tylko jeden. I jest nim Baranek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także