Nowy numer 17/2019 Archiwum

Święty Loch

My nie znamy okoliczności nawrócenia Mieszka, a Ormianie wiedzą, dlaczego nawrócił się ich władca. Nic dziwnego, że miejsce, w którym to się dokonało, stało się narodowym sanktuarium, odwiedzanym przez chrześcijan z całego świata.

Sylwetkę klasztoru Chor Wirap widać z daleka. Wznosi się na skraju stromego wzgórza, dominującego nad rozległą doliną rzeki Araks. Horyzont zamyka masyw Araratu, bijący w niebo dwoma szczytami, Małym i Wielkim Araratem. Ten ostatni często zanurzony jest w morzu chmur. Miejsce to nieodłącznie jest związane z historią jednego z najbardziej spektakularnych nawróceń w dziejach chrześcijaństwa. Tyran i prześladowca wyznawców Chrystusa, pod wpływem świadectwa jednej ze swych ofiar, nawrócił się i podjął decyzję, która zmieniła bieg historii nie tylko jego kraju.

Królewski więzień

Według tradycji ormiańskiej Grzegorz pochodził z arystokratycznego rodu. Z chrześcijanami spotkał się w Kapadocji, gdzie przybył wygnany z Armenii. W Cezarei Kapadockiej ożenił się i został ochrzczony, po czym wrócił do kraju. Był synem Anaka, który w 238 r. roku zabił ówczesnego władcę Armenii. Za przestępstwo ojca Grzegorz został uwięziony w ciemnicy twierdzy w Artaszacie. Natomiast według tradycji syryjskiej był on Grekiem z Kapadocji, który służył w wojsku króla Trdata III (latynizowana wersja jego nazwiska brzmi Tiridates), jednego z najwybitniejszych władców tamtej epoki. Długo przebywał w Rzymie, gdzie zdobył wykształcenie i poznał się z otoczeniem cesarza Dioklecjana. Pasjonowały go także walki gladiatorów i ponoć z sukcesem walczył na arenie.

Armenia była wówczas wielkim państwem rozpostartym między Morzem Czarnym a Śródziemnym. Królewska stolica Artaszat (po łacinie Artogerassa) była dużym hellenistycznym miastem, gdzie wielkim kultem cieszył się znany w całym regionie pozłacany miedziany posąg Artemidy, bogini łowów i płodności. O dominację nad Armenią Imperium Rzymskie rywalizowało z perską dynastią Sassanidów. Gdy Tiridates, korzystając z protekcji Dioklecjana, wrócił do kraju, tępił szerzące się w Armenii chrześcijaństwo równie krwawo jak jego protektor.

W lochu

Gdy król dowiedział się, że w jego otoczeniu przebywa chrześcijanin, wtrącił Grzegorza do głębokiego skalnego lochu (studni), znajdującego się w kompleksie cytadeli dominującej nad Artaszatem. W języku ormiańskim to miejsce nazywano Chor Wirap (głęboki loch). Dzisiaj wejście do niego znajduje się w niewielkiej kamiennej świątyni pw. Świętego Grzegorza, której wnętrze nazywane jest Salą Studni. Tam właśnie modlił się papież Franciszek wraz z katolikosem Karekinem II na zakończenie swej pielgrzymki do Armenii. Naprzeciwko skromnego ołtarza jest kamienna jama, o głębokości sześciu metrów. Nawet dzisiaj trudno jest się tam dostać. W dół prowadzą wąskie i bardzo strome schody. Zdarzało się, jak słyszałem od miejscowych, że któryś z turystów bądź pielgrzymów, bardziej okazałej postury, po prostu się tam zaklinował i były problemy z jego wydobyciem. Na dole znajduje się ciemnica, gdzie więziony był święty.

Według tradycji królewski więzień przez kilkanaście lat był poddawany niezwykle okrutnym torturom, ale przeżył. Tymczasem król, który zaangażował się w prześladowania chrześcijan w całym kraju, stopniowo popadał w obłęd. Tracił władzę nad zmysłami, ale i królestwem. W takim stanie postanowił skorzystać z rady swojej siostry, która była przekonana, że skoro Grzegorz ciągle żyje i zachowuje niezmienny hart ducha, muszą za tym stać jakieś potężne siły. Warto więc skorzystać z jego pośrednictwa, przekonywała królewskiego brata, aby zwalczyć chorobę. Grzegorz został wypuszczony i uzdrowił króla. Ten wobec oczywistego dowodu potęgi Boga chrześcijan postanowił zerwać z pogaństwem i ochrzcić się. W takich okolicznościach powstało pierwsze chrześcijańskie państwo na świecie.

W sensie politycznym była to bardzo ryzykowna decyzja. Dioklecjan w tym czasie prowadził eksterminację chrześcijan, zaś następny cezar Maksym II Daja wydał wojnę Armenii, karząc jej króla za chrystianizację kraju. Po chrzcie monarchy i dworu szybko ochrzciła się arystokracja, dzięki czemu wiara rozprzestrzeniła się w całym narodzie. Chrześcijaństwo przyjęli również kapłani pogańscy, którzy pomogli Grzegorzowi w obalaniu pogańskich świątyń.

Grzegorz, nazwany później Oświecicielem, w 314 r. został w Cezarei wyświęcony na biskupa Armenii. Został jej pierwszym katolikosem. Tytuł ten nadal jest używany w Apostolskim Kościele Ormiańskim. Kolejnymi byli jego dwaj synowie, ponieważ Kościół ten nie przyjął celibatu nawet dla biskupów. Jego siedzibą nie pozostał jednak Chor Wirap. Stał się nią Wagharszapat, druga rezydencja królewska, gdzie zgodnie z widzeniem św. Grzegorz nakazał nawróconemu już władcy zbudowanie pierwszej świątyni chrześcijańskiej pod wezwaniem św. Eczmiadzyna, czyli Jednorodzonego, który zstąpił z nieba.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji