Nowy numer 25/2022 Archiwum

Prezydent: Święto wspaniałej służby

To święto wspaniałej służby, bez której nikt nie wyobraża sobie funkcjonowania państwa - mówił prezydent Andrzej Duda podczas centralnych obchodów Dnia Strażaka. Zapowiedział, że razem z rządem i parlamentem będzie budować coraz lepszy potencjał straży pożarnej: zawodowej i ochotniczej.

"Dziś, czwartego maja, w Dniu Strażaka, wszystkiego dobrego dla wszystkich polskich strażaków, dla tych strażaków, którzy wykonują swoją służbę zawodową, a także dla strażaków ochotników" - mówił prezydent na pl. Piłsudskiego w Warszawie, gdzie odbyły się główne uroczystości Dnia Strażaka.

Dodał, że to wielkie święto "wspaniałej służby, darzonej największym zaufaniem". Podkreślił, że "sprawność tej formacji, jej siła i oddanie wszystkich służących sprawie ratowania bliźniego, jego mienia, niesienia pomocy - to jedna z najważniejszych składowych budujących silne państwo".

"W to piękne święto chcę wyrazić nadzieję, że jako prezydent Rzeczypospolitej, razem z panią premier, panem ministrem, panami ministrami, a także i polskim parlamentem będziemy budować coraz lepszy potencjał straży pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej, i tej zawodowej Państwowej Straży Pożarnej, i tej straży pożarnej ochotniczej" - zadeklarował.

Prezydent zwrócił uwagę na kształcenie młodych strażaków oraz wyposażenie i infrastrukturę wykorzystywaną przez straż do niesienia pomocy. "To także kwestia waszego bezpieczeństwa" - mówił do strażaków.

Duda podkreślił, że służba strażaków jest niezwykle ofiarna i polega nie tylko na walce z ogniem, ale także na niesieniu pomocy ofiarom wypadków oraz zapobieganiu zagrożeniom. "To są dzisiaj obowiązki znakomicie wykonywane przez strażaków, i tych strażaków zawodowych, i strażaków ochotników" - zaznaczył prezydent.

Dodał, że OSP jest służbą "piękną, niezwykle potrzebną i niezwykle docenianą", m.in. dlatego że w istotnym stopniu organizuje życie społeczne w mniejszych miastach i na wsi. "Wszędzie są strażacy ochotnicy, zawsze obok strażaków zawodowych gotowi do służby, do niesienia pomocy, do pomocy w organizacji wszelkich wydarzeń i na poziomie lokalnym, i regionalnym" - powiedział prezydent.

Także premier Beata Szydło zapewniła, że rząd "dołoży wszystkich starań, aby wyposażenie i warunki pracy strażaków - zarówno zawodowych, jak i ochotników - były godne, aby mieli do dyspozycji najlepszy sprzęt". "Bo ten sprzęt ratuje życie innym, ale również musi gwarantować bezpieczną pracę wam" - powiedziała, zwracając się do strażaków.

Przemawiając do zgromadzonych na placu Piłsudskiego w Warszawie, szefowa rządu dziękowała strażakom zawodowym i ochotnikom za służbę, gratulowała wyróżnionym odznaczeniami i awansowanym na wyższe stopnie służbowe.

"To święto, które jednoczy w całej Polsce tysiące ludzi, którzy chcą w dzisiejszym dniu podziękować tym, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa. Zawsze są na służbie i zawsze są gotowi wtedy, kiedy inni potrzebują pomocy" - podkreślała szefowa rządu. "To jest bardzo ważna służba, która streszcza się w dewizie: Bogu na chwałę, ludziom na pożytek. Taka jest właśnie służba strażacka i wszyscy jesteśmy wam za to winni podziękowania i głęboką wdzięczność. Czujemy się bezpieczni, bo wiemy, że wy czuwacie" - dodała.

Minister SWiA Mariusz Błaszczak podkreślał, że straż pożarna cieszy się wysokim zaufaniem społecznym. Dzieje się tak, jak mówił, nie bez powodu. "Straż pożarna jest zawsze wtedy, kiedy mamy do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem - to nie tylko pożary, ale także wypadki drogowe, klęski żywiołowe. Strażacy niosą pomoc w sytuacjach szczególnych, niosą pomoc, ryzykując własne zdrowie i życie; to jest służba, która odznacza się wyjątkowością" - powiedział.

Jak przekonywał, ci, którzy są strażakami, mają powołanie do pełnienia tej służby. "To jest trudne zadanie, trudne też dla rodzin" - dodał, wskazując, że obecność najbliższych na uroczystości świadczy, że ich wsparcie jest niezbędne.

"Etos służby jest podstawą, strażak pracuje nie od 8 do 16, strażak jest gotowy, żeby nieść pomoc o każdej porze, wtedy kiedy mamy do czynienia z zagrożeniem" - mówił. On również zaznaczał, że zadaniem władz państwowych jest "stworzenie warunków do tego, żeby służba przebiegała w sposób odpowiedni do zagrożenia, żeby strażacy mieli odpowiedni sprzęt, byli godnie wynagradzani za swoją służbę".

"Chciałbym podkreślić, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji powstał projekt ustawy nawiązujący do ustawy o modernizacji służb mundurowych, która została przyjęta przez rząd pana premiera Jarosława Kaczyńskiego, a potem przez Sejm w styczniu 2007 r." - powiedział (chodzi o program na lata 2017-2020 - PAP). Dodał, że projekt zakłada wsparcie finansowe działalności służb mundurowych, w tym straży pożarnej.

W imieniu strażaków, którzy otrzymali pierwsze stopnie oficerskie, wystąpiła mł. kpt. Ewelina Płacheta, która podkreśliła, że to dla nich ważna chwila. "Marzenia są po to, aby je realizować, a jedno z nich spełniło się właśnie dziś" - powiedziała.

W uroczystościach przed Grobem Nieznanego Żołnierza, obok prezydenta, premier i szefa MSWiA wzięli też udział m.in. wiceminister SWiA nadzorujący PSP Jarosław Zieliński, szef BBN Paweł Soloch oraz szefowie służb podległych resortowi.

Z rąk prezydenta Andrzeja Dudy awans na generalski stopień nadbrygadiera odebrał komendant główny PSP Leszek Suski, następnie awanse na swoje pierwsze stopnie oficerskie odebrało 201 absolwentów Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie.

Po uroczystościach złożono wieńce na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza; prezydent, premier i szef MSWiA obejrzeli też specjalistyczny sprzęt strażacki.

Centralne obchody Dnia Strażaka rozpoczęła msza święta odprawiona w Bazylice Katedralnej św. Floriana w Warszawie i złożenie kwiatów pod znajdującą się w katedrze tablicą upamiętniającą strażaków, którzy polegli za wolności ojczyzny lub zginęli w trakcie służby.

W PSP służy prawie 30 tys. strażaków, a w ochotniczych formacjach straży pożarnej - kilkaset tysięcy. Ich patronem jest rzymski legionista św. Florian, który został zamęczony za wiarę i utopiony w rzece Anneso w górnej Austrii w 304 roku. Relikwie św. Floriana przywiózł do Polski (do Krakowa) w 1184 roku biskup Modeny, na prośbę biskupa krakowskiego Gedki. Kult świętego rozwinął się w Polsce po roku 1528, gdy spłonęła jedna z dzielnic Krakowa - Kleparz, a z pożogi ocalał jedynie kościół św. Floriana.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama