Nowy numer 42/2019 Archiwum

Śmiertelne zderzenie

Czasem spotykam się z propozycją, by „Gość” nie zajmował się bieżącymi sprawami społeczno-politycznymi. Od tego są inne media, mówią zwolennicy tej tezy, a poza tym dość mamy już tej polityki.

Pogląd przybiera na sile w momentach silniejszych napięć politycznych, a tych ciągle jest sporo. Takich jak najgorętszy ostatnio poważny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Tego rodzaju podejście jest wygodne, ale fałszywe. Ociera się o swego rodzaju poczucie wyższości. Od brudnych spraw są inni, zdają się mówić wyraziciele powyższego założenia, my jesteśmy stworzeni do wyższych rzeczy. Zajmijmy się uprawianiem własnego ogródka, bez wyściubiania nosa na zewnątrz. Fałsz takiego podejścia dobrze pokazuje – posłużę się tu przykładem z najwyższej półki – historia Jezusa.

Gdyby nie poszedł do Jerozolimy, tylko schował się w Galilei, gdzieś na marginesie wielkiego świata, nikt zapewne by Go nie szukał. A gdyby nawet tam się udał, ale nie zabierał głosu, tylko chyłkiem przemykał pod murami z narzuconym na głowę kapturem, by nikt Go nie rozpoznał, też zapewne uszedłby z życiem. Wiemy, że Jezus zrobił inaczej. Ani się nie ukrywał, ani nie milczał, choć zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Wiedział, że z powodu tego, co mówi i robi, znajduje się na celowniku. Od problemów życia można próbować uciekać gdzieś w bezpieczniejsze rejony, ale z wyborami i drogą Jezusa ma to niewiele wspólnego. Gdyby Jezus był ostrożny, zapewne Jego życie nie skończyłoby się śmiercią w tak młodym wieku. Krzyż Jezusa wziął się ze zderzenia ze światem.

Również w ten sposób trzeba patrzeć na Drogę Krzyżową. W tym numerze „Gościa” proponujemy dosyć wyjątkowe rozważania czternastu stacji. Każda została napisana przez jednego dziennikarza. Bez szczególnego uzgadniania powstała zwarta całość. To jest – jak napisał we wstępie ks. Tomasz Jaklewicz – nasz „poważny” temat na Wielki Tydzień. Obok m.in. rozmowy z wicepremierem Gowinem o reformie szkolnictwa wyższego (ss. 24–25), roztrząsania zawiłości prawnych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego (ss. 42–43) czy artykułu na temat szalonego wprost rozwoju miast na świecie (ss. 60–61).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Trango
    20.03.2016 13:48
    Szkoda tylko że ks. Gancarczyk nie zauważył, że Pan Jezus nie poparł ani faryzeuszy ani saduceuszy ani zwolenników Heroda, ani żadnej innej politycznej siły działającej wtedy w Palestynie. Poszedł inną, daleką od polityki drogą. Inaczej niż Gość, wyraźnie popierający jedną partię i z powodu tego poparcia rzucający anatemy na zwolenników innych ugrupowań...
    doceń 7
  • gość
    21.03.2016 06:59
    Ks. Marek poszedł w niezrozumiałą paralelę porównując czasy Jezusa z obecnymi. Inna epoka, inne postrzegania, inne zwyczaje. Mieszanie spraw polityczno-społecznych z Wielkanocą, z religią to nadużycie.
    Tematy polityczne są tak łakome, że trudno się oprzeć komentowaniu przez tygodnik. Bo gdyby odrzucić "publicystykę" polityczną, to cóż by zostało w Gościu?
    Od wielu lat pismo Wasze stacza się na pozycje skrajne, prawicowe. Nie ma nic wśród artykułów czegoś cennego intelektualnie, czegoś uspokajającego. Idziecie po najmniejszej linii oporu.
    doceń 4
  • prolifer
    21.03.2016 08:48
    Ustawa o całkowitej ochronie Życia jest już w Sejmie. Trzeba ją jak najszybciej przegłosować - przecież PiS ma większość. Prezydent Andrzej Duda podpisze ją natychmiast, jeszcze tej samej nocy. Powinna wejść w życie przed Wielkanocą! Dlaczego jeszcze o tym nie piszecie?
    doceń 3
  • przykra prawda
    22.03.2016 08:28
    A jak my szarzy katolicy mamy reagować na księży polityków obrażających drugi sort, siedzących w kieszeni pisu i Rydzyka? Komu mamy się poskarżyć? Jarosławowi Kaczyńskiemu z Żoliborza? Biskupi, którzy zamiast jechać na beatyfikację polskich męczenników w Peru wybrali udział w fecie powyborczej u Rydzyka w ramach tzw 24 rocznicy radia Maryja, nie zasługują by być biskupami. To co się dzieje w polskim kościele to jest kpina z katolicyzmu, to jakiś rodzaj kościoła toruńsko katolickiego, jakiejś sekty.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji