Nowy Numer 28/2019 Archiwum

Jasność widzenia

W wyjątkowej rozmowie z lekarzem Jackiem Szulcem szczególną wagę mają chyba następujące słowa: „Dlatego cała odpowiedzialność w nas, w Kościele, by pomóc ludziom spotkać Boga.


Bo gdyby Pan Bóg nie włożył w moje serce tego światła, gdybym Go nie spotkał jako Osoby, nie przejrzałbym” (więcej na ss. 26–29). Przez lata pracował w jednej z największych klinik in vitro w Warszawie. I zapewne robiłby to dalej, gdyby nie osobowe spotkanie z Bogiem. Żadne naukowe argumenty ani doskonała znajomość procedury in vitro z całym jej horrorem nie były w stanie otworzyć mu oczu na to, czym w istocie się zajmuje, do czego przykłada rękę. Oczy otworzył mu dopiero Bóg. Ludzka perswazja, z której oczywiście nigdy nie należy rezygnować, zapewne jeszcze długo byłaby nieskuteczna. Wniosek jest prosty: aby zmienić świat, trzeba ludzi doprowadzać do Boga. O wiele trudniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak robić to skutecznie.



Byłem na filmie „Historia Roja”. Film jest brutalny, dla mnie zbyt brutalny. Choć domyślam się, że reżyserowi 
chodziło o to, by pokazać, że wojna nie skończyła się w 1945 roku, jak powszechnie myślimy, ale trwała przez kolejne lata. A wojna nie jest dziecinną igraszką. Na wojnie ludzie do siebie strzelają i giną. A film to pokazuje. Mimo tego zastrzeżenia dzieło ma ogromną wartość. Pozwala zrozumieć, dlaczego żołnierze wyklęci przez tyle dziesięcioleci byli tak bardzo niewygodni, a przez to skazani na zapomnienie. Przede wszystkim dlatego, że zbrojnie walczyli z komunistyczną władzą. Ale to nie wszystko. Chodziło jeszcze o czynnik emocjonalny, moralny. Żołnierze wyklęci byli wyrzutem sumienia, że można być bezkompromisowym. Że można wyraźnie odróżniać prawdę od kłamstwa i iść za tym pierwszym, poświęcając 
nie tylko siebie, ale i całą rodzinę. Na marginesie wspomnę, że dla mnie postać matki Roja jest w filmie najjaśniejsza. Pozostaje pytanie, na ile jasność widzenia i idąca za nią odwaga żołnierzy wyklętych brały się z autentycznej religijności i prawdziwej wiary.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Monika
    14.03.2016 18:59
    czy można przeczytać ten artykuł on line?
    doceń 0
  • Metanoja
    25.03.2016 10:25
    Ja też mam taką prośbę, aby była możliwość przeczytania tego artukułu w pełnej wersji online. Chciałam nawet kupić e-wydanie, założyłam konto, ale niestety nie jest to z nieznanych mi przyczyn mozliwe.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji