Nowy numer 30/2021 Archiwum

Gdy człowiek staje się bogiem

Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga.


Pisał uczenie filozof, prof. Leszek Kołakowski: „Kiedy sens sakralny ulatuje z kultury, ulatuje też jakikolwiek inny sens. Razem z zanikiem sacrum, które narzucało granice doskonalenia profanum, upowszechnić się musi jedno z najniebezpieczniejszych złudzeń naszej cywilizacji: złudzenie, iż przekształcenia ludzkiego życia nie znają barier, że społeczeństwo jest w zasadzie doskonale plastyczne i że plastyczność tę i tę zdolność do doskonalenia kwestionować to przeczyć całkowitej autonomii człowieka, a więc samego człowieka zanegować”. Dla chrześcijan przesłanie to da się przedstawić w znacznie prostszej formie. Jeśli zapomina się o Bogu, a działa tylko i wyłącznie na chwałę człowieka, który staje się wtedy niemal bogiem – to, niezależnie od przyjętej, niezwykle zresztą humanistycznej retoryki, można spodziewać się wielu błędów i wypaczeń.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama