Nowy numer 3/2021 Archiwum

Czy Francja wreszcie się obudzi?

Informacje o rzezi nad Sekwaną postawiły mnie dziś na nogi. Właśnie wróciłam z Paryża. Zdążyłam... Premier Valls mówi, że się spodziewał. I że to dopiero początek. Oczywiście, teraz należy tylko szerzej otworzyć ramiona dla fali uchodźców z Syrii.

"Jestem wściekła! Nie ręczę za siebie" - to wpis Marine Le Pen, szefowej Frontu Narodowego, po rzezi w Paryżu. Prezydent Hollande, który był wczoraj na Stade de France, gdzie zabito najwięcej osób, w mediach wyglądał jak trup. Blady, wystraszony. Premierowi trząsł się głos, kiedy mówił na gorąco, że przeczuwali, że po Charlie Hebdo będzie ciąg dalszy.

Drodzy panowie, to przeczuwał świat i bez Charlie Hebdo. To wiadomo od ponad 40 lat. A w ostatnim dziesięcioleciu to było już do przewidzenia. To jest konsekwencja waszej polityki. Chce się powiedzieć aż wprost - waszej cholernej polityki poprawności wobec islamu. Chrześcijan dyskryminujecie, laïcité epatujecie, ale muzułmanie mają u was większe prawa od całej reszty obywateli! Ile jeszcze trzeba krwi, żebyście to zrozumieli?

Teraz Francja deklaruje wojnę. Ale jest już za późno. Charlie Hebdo to była rozgrzewka, teraz islamiści idą na całość. Jeden z komentatorów telewizyjnych mówił we France 24, że jest przerażony, jak na twarzach terrorystów (uwaga, prawie w ogóle nie używa się w telewizji określenia "islamistów", co jest symptomatyczne!) widział uwielbienie śmierci. "Jestem zszokowany. Oni są gotowi na wszystko, zabijanie to ich żywioł, misja" - mówił we France 24 dr Gauthier.

No tak, a to teraz dopiero wiadomo?!

Informacje o rzezi nad Sekwaną postawiły mnie dziś na nogi. Właśnie wróciłam z Paryża. Zdążyłam.... Robiliśmy tam materiał wśród byłych muzułmanów, którzy przyjęli chrzest. Mówili wprost: islam jest jeden, to strach i śmierć. Ale tego nie wolno mówić na głos, to coś, co nie mieści się ani w gazetach, ani na parkietach politycznych salonów.

Nie ma złudzeń - nie wiem, jak politycy nad Sekwaną i kanclerz Merkel mogą je jeszcze mieć w stosunku do fali uchodźców, która do nas płynie. Wystarczy, by zaglądnęli do Koranu - bo większość uciekinierów jest wyznawcami Mahometa.

Mówił mi jeden z nawróconych: - Jako były muzułmanin mówię świadomie - ci, którzy idą teraz do Europy, nie mają pokojowych zamiarów. Bo nie mogą - Koran mówi im, że chrześcijanie to bluźniercy. Trzeba ich zniszczyć. Francja to jest ziemia chrześcijan, innowierców dla nich. Nie tylko Francja.

Policja podaje ciągle nowe dane - liczba ofiar rośnie. Obrazy z Paryża są wstrząsające - całe szpalery trupów pod białymi foliami. Ulice Paryża wyglądają jak w stanie wojny. Czy to jest to Liberté Égalité Fraternité?

Francja rozjechała się na własnej politycznej poprawności i uległości. Oby ten scenariusz nie objął całej Europy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama