Nowy Numer 25/2019 Archiwum

Łagodny i niebezpieczny

Myślę, że największym problemem Kościoła jest lęk przed Duchem, w którym… nie ma lęku.

C. S. Lewis w „Opowieściach z Narnii” powiedział o Aslanie (lew jest figurą samego Chrystusa): „On jest łagodny i niebezpieczny”. To prawda.

Duch Święty jest łagodny i niebezpieczny. Nie przychodzi nigdy tak samo. Nie zna pojęcia stagnacji. Jego obecność jest niezwykle dynamiczna, bo jest jak wiatr, jak ogień, jak strumień żywej wody, łączy żywioły nie-do-pogodzenia. To my mamy dostosować się do Jego poruszeń, nie On do nas.

Większość narzekań na nową ewangelizację, wspólnoty, charyzmatyków, oazowiczów, „neonów” ma jeden wspólny mianownik: strach. Strach przed nowym, przed rzeczywistością, której jeszcze nie znamy, której jeszcze nie oswoiliśmy i nie poklepaliśmy familiarnie po ramieniu. Lęk przed wyjściem ze strefy własnego komfortu i wejściem na Jego teren.

Dlaczego boimy się rzeczywistości Ducha? Bo wymyka się ona z ustalonych przez nas norm. Gdy Go wołamy, przyjdzie. Na pewno. Jak? Bóg raczy wiedzieć.

Miałem bardzo intensywny tydzień. Każdego dnia gdzieś ruszałem. Za każdym razem widziałem, jak przychodził Duch Święty. Za każdym razem inaczej. Środa: „Głos na Pustyni”, Kraków. Nieprawdopodobna konferencja Leifa Hetlanda, człowieka, który przyprowadził do Jezusa ponad milion muzułmanów. Czwartek: ogień na modlitwie we Wspólnocie przy parafii świętej Jadwigi w Chorzowie, świadectwa uzdrowień. Piątek: uwielbienie dla oblackiej wspólnoty Niniwa (kościół wypełniony młodymi ludźmi). Sobota: franciszkańskie czuwanie młodych w Głogówku (znów podobny obrazek!). Niedziela: Wieczór Miłosierdzia w Jastrzębiu: kilkaset osób, które podchodziły do modlitwy wstawienniczej i odchodziły przemienione. Poniedziałek: spotkanie w parafii na Halembie. Wtorek: kurs Alpha…

Nigdy dotąd nie widziałem takiego oddolnego (a naprawdę odgórnego) poruszenia w Kościele. Coś się dzieje, coś wrze. Pękają stare bukłaki.

Duch Święty przychodzi z ogromną mocą. Przekonali się o tym organizatorzy wielkopostnych rekolekcji dla gimnazjalistów w Koszalinie. Zdobyli się na szaleństwo. W hali „Gwardii” zgromadzili w marcu dwa i pół tysiąca gimnazjalistów wszystkich szkół miasta. Emocje jak na Derbach Śląska. To naprawdę groziło śmiercią lub trwałym kalectwem. Gimnazjaliści to najtrudniejszy target rekolekcyjny. To czas zakładania masek, okres buntu, odrzucenia wszelkich autorytetów. Dochodzi do tego „efekt stada” więc rekolekcyjna opowieść o Zmartwychwstałym niekoniecznie musi skończyć się wytęsknionym przez nastolatków kliknięciem w niebieski przycisk „Lubię to”. Organizatorzy ze Szkoły Nowej Ewangelizacji zauważyli, że w czasie gdy zaczynali uwielbiać Jezusa, Duch Święty działał z mocą i zmieniał duchową rzeczywistość wokół nich. Młodzi – początkowo nieufni i podejrzliwi – zostawali rozbrajani. Efekt? 2200 z nich oddało życie Jezusowi. Wielu trafiło do wspólnot i zaangażowało się w ewangelizację.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Uważny
    13.11.2015 14:48

    „Działanie Ducha Świętego objawia się raczej poprzez delikatne duchowe dotknięcia niż bardziej lub mniej spektakularne fizyczne przejawy. Jego obecność ujawnia się z pewnością tam, gdzie następuje wzrost wiary, teologalnej nadziei, miłości Boga i bliźniego. Przejawy
    cielesne, a więc siłą rzeczy powierzchowne, nigdy nie zdołają zdominować tego fundamentalnego kryterium. Wiemy również, że Duch Święty nie uznaje ludzkiego
    planowania: nie zgadza się na wyznaczanie Mu spotkań. Nie mieści się w naszych uprzednio ustalonych ramach. Trzecia Osoba Trójcy Świętej nie pracuje ani chaotycznie, ani jak automat; nie przestrzega naszego ustawiania się w kolejki ani naszych prefabrykowanych seansów. (...) Duch Święty odmawia wejścia do naszego terminarza w charakterze kolejnego spotkania i żaden ludzki czynnik nie jest w stanie Go aktywować. Wymyka się On naszemu planowaniu i nie działa w zależności od atmosfery zbiorowego oczekiwania.”

    Suenens L.J. Kard."Spoczynek w Duchu. Kontrowersyjne zjawisko", Wydawnictwo Ojciec Pio, Kraków 2005, s.58

  • EwaAP
    13.11.2015 18:27
    Owszem, Duch jest nieprzewidywalny i nas zaskakuje. Sama tego mocno doświadczyłam, ale poza wszelkimi grupami. Za jakiś czas dołączyłam do wspólnoty określającej się jako charyzmatyczna. Po kilku miesiącach pobytu odkryłam, że to, co robią ci ludzie, jest oparte głòwnie na emocjach i nie ma odzwierciedlenia w ich życiu, ktòre jest dalekie od tego, co głoszą. Smutne jest to, co powiedziała jedna osoba, a reszta jej przytaknęła, a mianowicie, że przez fakt przynależności do wspòlnoty są kimś lepszym od tych, co nie należą do wspólnot. Wspòlnota ta okazała się bardzo zamknięta i skoncentrowana na sobie. Zrozumiałam wtedy, że jeśli coś nie ma potwierdzenia w życiu, w relacji do innych ludzi, to nie może być prawdziwe. Po owocach się ich poznaje, a nie po chwilach uniesień.
    doceń 5
  • Jerzyk
    13.11.2015 18:55
    - Dobrze, Marcin że piszesz o tych rzeczach.
    - Z wypowiedzi widać, że temat za trudny dla niektórych, sami wiedzą lepiej jak ma być, oraz co i gdzie ma robić Duch Święty.
    - A przecież dokładnie tak samo działo się jak Jezus głosił.
    - Tłumy przychodziły i były niesamowite rewelacje.
    - Potem wracali i zapominali o Jezusie.
    - Jak Jezus wjeżdzał do Jerozolimy, ludzie wiwatowali, nawet palmy i płaszcze pod nogi Jezusa kładli. Potem wołali,
    - Ukrzyżuj Go.

    - Dla mnie to co piszesz, to piękna melodia uwielbienia.
    - Chwała Tobie Panie, Nasz Boże.

    - Wiem kto tego nie lubi.
  • Czes89
    16.11.2015 19:13
    Moje doswiadczenie i spostrzezenia; Duch Święty zawsze jest przy mnie /nas / tylko ja /my / czesto; pytamy a nie wsluchujemy sie w odpowiedz, wygladamy a nie spostrzegamy, nadstawiamy uszu a nie sluchamy,
    prosimy i nie widzimy darow, ...

    PS

    Panie Marcine Jakimowicz panskie artykuly
    w dzisiejszych czasach sa dla mnie prawdziwymi perlami ...
    Dziekuje
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.