Nowy numer 43/2020 Archiwum

Prezydenta Syrii ukłony u Putina

Prezydent Syrii Baszar el-Asad spotkał się we wtorek w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem - poinformował w środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Według relacji Kremla, Asad w trakcie spotkania "wyraził wdzięczność za wsparcie udzielane Syrii".

Wizyta Asada była niespodzianką; uważa się, że była to jego pierwsza podróż zagraniczna od początku kryzysu syryjskiego w 2011 roku - komentują zachodnie agencje. W środę Asad jest już z powrotem w Damaszku - potwierdził jego rzecznik, cytowany przez AFP.

W Moskwie Putin i Asad rozmawiali m.in. o sytuacji w Syrii i kontynuowaniu w tym kraju rosyjskiej operacji wojskowej.

"Przede wszystkim, chciałbym wyrazić moją wielką wdzięczność dla władz Federacji Rosyjskiej za wsparcie, jakiego udzielają Syrii. Gdyby nie wasze działania i decyzje, to terroryzm, który szerzy się w regionie, objąłby znacznie większy obszar" - można przeczytać w oficjalnym oświadczeniu Kremla.

Putin ze swej strony powiedział, że długoterminowe rozwiązanie w Syrii można osiągnąć tylko na bazie procesu politycznego, przy udziale wszystkich sił politycznych, grup etnicznych i religijnych.

"Jesteśmy gotowi wnieść swój wkład nie tylko w przebieg działań militarnych w walce z terroryzmem, ale też w proces polityczny. Oczywiście nastąpi to w ścisłym kontakcie z innymi światowymi potęgami i krajami regionu, które są zainteresowane pokojowym rozwiązaniem konfliktu" - zapewnił rosyjski prezydent.

Zaznaczył także, że Rosja jest zaniepokojona udziałem w walce przeciwko syryjskim siłom rządowym bojowników z krajów poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw; według jego słów jest ich co najmniej 4 tysiące. Władze rosyjskie nie mogą dopuścić, by ludzie ci, mając już doświadczenie wojenne i przygotowanie ideologiczne przybyli na terytorium Federacji Rosyjskiej - dodał.

Jak mówił Putin, naród syryjski "niemal samotnie" stawia opór dżihadystom. Ocenił też, że syryjska armia rządowa odniosła w ostatnim czasie znaczne sukcesy na polu walki.

Rosja włączyła się do konfliktu syryjskiego 30 września by walczyć z Państwem Islamskim (IS), jednak jej lotnictwo, jak twierdzą kraje zachodnie, ostrzeliwuje również pozycje wspieranych przez USA umiarkowanych rebeliantów walczących z reżimem Asada.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama