Nowy numer 41/2019 Archiwum

Proroctwo z Neapolu

Pół wieku przeżyli wspólnie, wiedząc o sobie niewiele. Papieża Jana Pawła II i ks. Dolindo Ruotolo połączyło proroctwo.

Mówiło się, że ojciec Pio miał mu przepowiedzieć tron Piotrowy. Jako papieża kard. Karola Wojtyłę widzieli także znani teologowie: dominikanin Yves Congar i jezuita o. Henri de Lubac. Moim zdaniem najpiękniejszą przepowiednią dotyczącą polskiego papieża jest ta pozostawiona przez włoskiego kapłana z Neapolu ks. Dolindo Ruotolo. O nim myślał ojciec Pio z San Giovanni Rotondo, gdy strofował przybywających do niego penitentów z tamtego rejonu Włoch, mówiąc: „Dlaczego przyjeżdżacie do mnie, skoro macie świętego w waszym mieście?”.

Dolindo, czyli ból

Ksiądz Dolindo przecierpiał wiele. Zresztą, pisząc swoją „Autobiografię”, wyjaśnił, że Dolindo w dialekcie neapolitańskim znaczy ból. Od dzieciństwa musiał znosić wiele chorób i nędzę, nawet głód. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim i gniewnym, zresztą niebawem porzucił rodzinę. W 1905 r. Dolindo przyjął święcenia kapłańskie. Po dwóch latach kapłaństwa, oskarżony o rozsiewanie błędów teologicznych i herezji, został suspendowany i poddany wieloletniemu dochodzeniu Świętego Oficjum. Przeszedł także upokarzające badania psychiatryczne, z których nie wyniknęło żadne negatywne świadectwo o stanie jego umysłu. Uważano go nie tylko za wariata, ale i opętanego, przymuszano go do poddania się obrzędom egzorcyzmu.

Czas trudnej próby wiary i pokory ks. Dolindo przetrzymał dzięki szczególnej relacji z Bogiem i Maryją. Ostatecznie został zrehabilitowany i oczyszczony z wszelkich zarzutów przez Stolicę Apostolską w 1937 roku. Wrócił do Neapolu wyposażony w nadprzyrodzony dar rozróżniania, umiejętność czytania w ludzkich sercach oraz wyjątkowe zamiłowanie do analizowania ksiąg Pisma Świętego i przeżywania Eucharystii. Przyjmował tłumy osób pragnących spowiedzi, odwiedzał chorych, opiekował się biedakami z ulicy, przyciągał do siebie kazaniami i konferencjami studentów z Neapolu. Pomimo paraliżu lewej strony ciała pisał listy i konferencje, które budziły wiarę w ludzkich duszach. „Bóg posługuje się mną, by oświecać i wspierać innych, podobnie jak używa się draski, by zapalić zapałkę, albo miotły do sprzątania, zwykłej igły do szycia, a wreszcie nawozu do użyźniania gleby”. Opuchnięte i pokrzywione chorobą nogi wymagały bolesnych kuracji, ale nigdy nie opuszczał go humor. Przez łzy uśmiechał się i łobuzerskim „cześć, brachu” witał każdy nowy przypływ bólu.

Historia pewnego obrazka

Ksiądz Dolindo miał zwyczaj rozdawania ludziom obrazków i wysyłania pod rozmaite adresy pocztówek z przesłaniem duchowym, które zazwyczaj rozpoczynał od sformułowania: „Jezus do duszy…”, „Maryja do duszy…” lub „To ja, Jezus, mówię do ciebie…”. Był 2 lipca 1965 roku. Na odwrocie obrazka z wizerunkiem Matki Bożej ks. Dolindo wypisał wyjątkowe przesłanie dla polskiego arystokraty, hrabiego Witolda Laskowskiego, będącego szczególnym czcicielem ojca Pio. Napisał: „Maryja do duszy: Świat chyli się do upadku, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca, uwolni świat od straszliwej tyranii komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z 20 tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyranii tureckiej.

Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany, nałożone przez tyranie komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ksiądz Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”. Po wyborze Karola Wojtyły na papieża w 1978 r. uczennice duchowe ks. Dolindo odkryły kopię tego wpisu w jednym z zeszytów Stowarzyszenia Apostolstwa Wydawniczego, założonego przez neapolitańskiego kapłana. Należało odszukać oryginał. Obrazek odnaleziono w kasie pancernej biskupa słowackiego Pawła Hnilicy, przyjaciela Jana Pawła II. Zawierał on wyraźne proroctwo na temat Jana Pawła II. – Wypełniło się pragnienie Matki Bożej – mówił sekretarz papieski kard. Stanisław Dziwisz, nawiązując do objawień Maryi w Fatimie i próby spełnienia Jej życzenia, aby Ojciec Święty poświęcił specjalnym aktem oddania Związek Radziecki i cały komunistyczny świat, co Jan Paweł II uczynił 25 marca 1984 roku na placu św. Piotra. – To wtedy miały początek wydarzenia prowadzące do rozsypania się komunistycznego świata.

Pożar raju bez Boga

16 października 1978 roku – jak zauważył ks. Gianni Baget Bozzo – „Wojtyła został papieżem, rzecz jasna, nie po to, aby prowadzić wojnę z komunizmem. Niemniej faktem jest, że to się stało i że wybór Wojtyły zapoczątkował kryzys na Wschodzie. Nikt nie twierdzi, by takie były zamiary papieża albo jego elektorów. Zwłaszcza że kryzysu realnego socjalizmu, do którego potem doszło, nikt nie mógł przewidzieć w dniach wyboru Wojtyły”. Kardynał Karol Wojtyła walczył z komunizmem wewnętrznym, czyli sekularyzacją Kościoła i przewagą tego, co społeczne, nad tym, co osobiste.

„Zło w naszych czasach w pierwszym rzędzie polega na pewnego rodzaju degradacji, nawet zniszczeniu, fundamentalnej jedności każdej osoby ludzkiej. To zło leży nawet bardziej w porządku metafizycznym niż moralnym. Tej dezintegracji, planowanej czasami przez ideologie ateistyczne, musimy zamiast jałowych polemik przeciwstawić coś w rodzaju »rekapitulacji« nienaruszalnej tajemnicy osoby” – twierdził. Wystarczy odbudować człowieka od środka i przywrócić nadzieję, a żadne mury i kajdany tego nie przetrwają. Tak rozumiał logikę Ewangelii człowiek, który 16 października 1978 roku ukazał się na balkonie bazyliki św. Piotra w Rzymie i zawołał: „Nie lękajcie się!”. Nagle ludzie zauważyli, że Chrystus ukształtował prawdziwych ludzi, pięknych i silnych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Anna Panna
    02.07.2018 14:11
    Im więcej czasu upływa od śmierci Jana Pawła II - tym więcej proroctw...
    doceń 3
  • nie umiem grać
    02.07.2018 21:04
    Ta ostatnia struna, która nam pozostaje - to Krzyź.
    doceń 2
  • przypominacz
    03.07.2018 19:03
    "Karola Wojtyłę widzieli także znani teologowie: dominikanin Yves Congar i jezuita o. Henri de Lubac." -- Trzeba czytelnikom przypomnieć, że pisma obu z nich są sprzeczne z Magisterium Kościoła, i z tego względu znalazły się na cenzurowanym, a oni sami nie mogli nauczać.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL