Nowy numer 41/2019 Archiwum

Wieczni mąciciele


Zabrzmi to zapewne jak herezja, ale cóż – napiszę to. 


Chrześcijaństwo nie jest religią pokoju, a już na pewno nie jest religią świętego spokoju. Chrześcijaństwo nieustannie rodzi napięcie. Z prostego powodu. Nie chce godzić się na zło. A sprzeciw zwykle spotyka się z reakcją. I konflikt gotowy. Na wyraźne napięcie między dobrem a złem w doskonałym wywiadzie o Maryi wskazuje o. Augustyn Pelanowski (ss. 39–33): Maryja „od początku wyczuwała, że Jezus skończy dramatycznie. Bo jeśli Ona: niepokalana, próbując ze wszystkich sił ukryć się przed ludźmi, widziała tak gigantyczną różnicę między sobą a innymi, to co dopiero Jej Syn! Domyśla się, że Syn Boga stworzy jeszcze większe napięcie między sobą a resztą społeczeństwa. Że inni nie wytrzymają tego napięcia, nie wytrzymają tej Jego dobroci. Eksplodują agresją i ostatecznie Go zabiją. (…) Dlaczego Go zabiją? Bo On naprawdę jest dobry. To ich doprowadzi (i wciąż doprowadza) do furii”.


Przypomniała mi się ta dosyć oczywista zasada przy okazji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie klauzuli sumienia. W zeszłym tygodniu sędziowie stwierdzili, że lekarz może odmówić wykonania jakiejś procedury medycznej, powołując się na klauzulę sumienia i nie wskazując przy tym innego lekarza, który wykona zabieg. Tym samym Trybunał przyznał rację prof. Bogdanowi Chazanowi, który ponad rok temu, powołując się właśnie na klauzulę sumienia, odmówił zabicia chorego nienarodzonego dziecka. Spotkał go za to medialny lincz, a prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz – jak pamiętamy – zwolniła go w trybie pilnym z funkcji dyrektora szpitala. 
Gdyby prof. Chazan zabił dziecko, miałby spokój. Nikt nikogo by nie zwolnił, nie doszłoby do eskalacji napięcia. Do zmącenia spokoju. Stało się inaczej. Po raz kolejny ktoś twardo trzymający się chrześcijańskich zasad doprowadził do konfliktu. Czy zatem nie mam racji, mówiąc, że chrześcijaństwo nie jest religią pokoju? Jak wyglądałby jednak świat bez tego rodzaju mącicieli? Co byśmy zrobili bez takich ludzi jak prof. Chazan i jemu podobni. A swoją drogą, prezydent Warszawy powinna przywrócić profesora do pracy. Przypomnę, że nie tylko Trybunał stanął po jego stronie. Już wiele miesięcy temu Naczelna Rada Lekarska stwierdziła, że profesor nie naruszył zasad etyki lekarskiej ani przepisów związanych z wykonywaniem zawodu. Zaś wcześniej postępowanie przeciw dr. Chazanowi umorzyła prokuratura.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • ada
    15.10.2015 13:38
    Chazan, rozwodnik w drugim związku, jest autorytetem dla księdzaRedaktora? Bardzo smutne, bardzo.
  • gut
    15.10.2015 19:06
    Bardzo, bardzo piękny tekst. :)
    doceń 6
  • komentarz
    18.10.2015 07:02
    Podobnego "wyjaśniania" ks. Marek używał w przypadku skandalu związanego z A. Tysiąc, gdy doszło do procesu o zniesławienie.
    Do prawdy, dziwię się Naczelnemu, gdy twierdzi, że chrześcijaństwo w imię jego "wartości" nie musi być pokojowe. Takie jest przesłanie tego artykułu.
    Cała publicystyka GN sięgnęła poziomu pisemek gdzieś na obrzeżach dobrego dziennikarstwa.
    Poza tym wiedza Czytelników n.t. chrześcijaństwa i jego roli w historii jest na tyle duża, że tygodnik nie jest w stanie zamulić innym umysłu, ta rola na pewno nie była chwalebna.
    Tam, gdzie jest wielość poglądów w ramach klasycznej demokracji, tak ludzie mogą współistnieć i czują się bezpieczni.
    Tam, gdzie określona opcja polityczna czy religijna bierze górę, tworzą się podziały, nienawiść, nietolerancja itp.
    Polecam Księdzu uzupełnienie wiedzy z zakresu historii idei, historii cywilizacji.
  • Moherka
    13.11.2015 10:48
    WIECZNI MĄCICIELE
    Mt 10:34
    Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.


    Werset Mt 10:34 mówi o tym, że Jezus przychodząc na ziemię wprowadzi pewien zamęt który obnaży grzechy wielu. Zacznie mówić prawdę i jedni ją przyjmą i się nawrócą a inni będą wściekli i będą

    szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim... Mk 11:18

    Z tego też powodu będzie rozdwojenie, gdyż Jezus przyszedł mówić prawdę a nie słodzić ludziom żeby im się przypodobać.

    ot i co!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji