Nowy numer 50/2018 Archiwum

Niemcy: Duży wzrost wystąpień z Kościoła

Jeszcze nigdy w Niemczech nie odnotowano tak wielu wystąpień z Kościoła, jak w roku ubiegłym. W porównaniu z 2013 r. ich liczba wzrosła o ponad 20 proc. i wynosiła 217 716 osób (w 2013 r. – 178 805).

Dotychczas „rekordowym” był rok 1992, kiedy zanotowano 192 tys. wystąpień. Należy zaznaczyć, że w Niemczech odejście z Kościoła nie jest równoznaczne z apostazją, czyli „wyrzeczeniem się wiary”, lecz oznacza zaniechanie płacenia obowiązkowego podatku kościelnego.

Z danych opublikowanych w Bonn przez Sekretariat Konferencji Biskupów Niemieckich wynika, że w 2014 r. wystąpił z Kościoła niemal co setny katolik (0,91 proc.).

Ale i tak liczący 23,93 mln wiernych Kościół katolicki pozostaje nadal największą wspólnotą religijną w Niemczech, stanowiąc 29,5 proc. ogółu ludności (w 2013 r. – 24,17 mln). Drugie miejsce zajmują Kościoły ewangelickie, które mają w sumie 22,63 mln wiernych. W 2013 r. było ich 23,04 mln, co oznacza spadek z 28,5 do 27,9 proc. liczby ludności.

Liczba wystąpień z Kościoła ewangelickiego (EKD) nie jest jeszcze znana, jednak wiadomo, że ogólnie liczba protestantów zmniejszyła się o ponad 400 tys. osób, podczas gdy ogólna liczba katolików – o ok. 240 tysięcy. W statystyce Kościoła katolickiego widać lekki wzrost liczby osób uczęszczających na niedzielne Msze święte. Ich procent wzrósł z 10,8 do 10,9. To cieszy Kościół katolicki w Niemczech, bowiem przez dziesiątki lat spadała liczba uczestników niedzielnych nabożeństw. Lekki wzrost widać także w ilości chrztów katolickich (w 2014 r. 164 833) oraz ślubach kościelnych (44 158, a w 2013 r. 43 728). Te dane również świadczą o zmianie tendencji po latach spadku.

„Opublikowane dane boleśnie uświadamiają nam, że nie dotarliśmy do ludzi z naszym orędziem” – skomentował statystyki za 2014 rok przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich kard. Reinhard Marx. Zdaniem arcybiskupa Monachium i Fryzyngi za wystąpieniami „kryją się osobiste decyzje życiowe”. „Z powodu każdej z nich głęboko ubolewamy, respektując jednocześnie wolność wyboru” – stwierdził kard. Marx.

Arcybiskup Bambergi Ludwig Schick wyraził nadzieję, że do zmiany spadkowej tendencji może przyczyni się „efekt Franciszka”, gdyż papież realizuje odnowę w Kościele. Zdaniem arcybiskupa Fryburga Bryzgowijskiego Stephana Burgera przyczyna większych wystąpień z Kościoła leży w niezrozumieniu nowego sposobu odliczania podatku kościelnego, z czego mogą wynikać obawy o jego podwyższenie.

Natomiast socjolog religii z Fryburga Michael Ebertz ocenia tak wysoki procent wystąpień z Kościoła jako skutek szybko postępującej, gwałtownej utraty powiązań Kościoła w społeczeństwie niemieckim. „Po raz pierwszy udział katolików w ogólnej liczbie społeczeństwa spadł poniżej 30 proc., liczba wystąpień osiągnęła pułap powyżej 200 tys., a także zmniejszona liczba pogrzebów kościelnych pokazuje, że Kościół traci swój monopol nawet u kresu życia” – stwierdził Ebertz w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA. Jego zdaniem opublikowane dane dowodzą, że Kościoły są coraz mniej zdolne do przyciągnięcia do siebie na dłuższą metę przede wszystkim młodych ludzi. Wyraźnie jest to też konsekwencja wieloletniej przebudowy struktur kościelnych spowodowana brakiem księży – zauważył niemiecki socjolog religii. Dodał, że także w życiu codziennym coraz mniej ludzi kontaktuje się ze swoim proboszczem czy też innymi przedstawicielami Kościoła, i dlatego słabnie też religijna siła przyciągania Kościoła.

Statystyki kościelne dowodzą również i tego, że w Niemczech nie zadziałał „efekt Franciszka”. – Nie zauważam, aby w naszym kraju medialna popularność papieża przyczyniała się do nowego przywiązania do Kościoła, powiedział rozmówca KNA. Jego zdaniem, w dalszym ciągu „działa” na wiernych skandal pedofilii wśród duchownych, a także finansowe nadużycia wokół osoby biskupa Franza-Petera Tebartz van Elsta. Pewną, acz niewielką rolę odgrywa też nowy system odciągania podatku kościelnego na zyski z kapitału, co w odczuciu podatnika może sprawiać wrażenie zwiększenia podatku. .

Według Ebertza, to nowe opracowanie naukowe wskazuje również, że dotychczas najważniejsze powody członkostwa w Kościele, takie jak jego zaangażowanie w sferze socjalnej czy obrządki związane z ważnymi etapami życia, a więc „chrzest, małżeństwo czy pogrzeb, sporo straciły na racjonalności”. Również rynek ma szeroką ofertę dowolnie kształtowanych obrzędów dla praktycznie każdego przełomowego okresu w życiu.

Niemiecki socjolog religii skomentował też postępujący od kilku lat spadek liczby kościelnych pogrzebów. „Być może jest to najbardziej charakterystyczny wskaźnik w tej statystyce pokazujący, że choć sytuacja demograficzna wskazuje na rosnącą liczbę zgonów, pogrzebów kościelnych jest coraz mniej” – zauważa Ebertz i dodaje: „Można to tłumaczyć faktem, że coraz mniej ludzi wierzy, iż perspektywę zbawienia po śmierci otwiera tylko wiara chrześcijańska i Kościół”.

Pojawia się także inna tendencja, a mianowicie fakt, że młodzi ludzie, zwłaszcza gdy chodzi o organizację ślubów i chrztów, są zainteresowani przede wszystkim tym, aby to było wydarzenie wyjątkowe i niepowtarzalne, to jednak „koliduje z istotą obrządku kościelnego”. Dlatego rynek alternatywnych propozycji ślubów będzie się w dalszym ciągu cieszył powodzeniem – uważa niemiecki socjolog religii.

W kościelnej statystyce za 2014 rok widoczne są także różnice regionalne. Najbardziej gorliwie uczęszczają do kościoła katolicy diecezji wschodnioniemieckich – najwyższe notowania (21,1 proc.) wykazuje granicząca z Polską niewielka diecezja Görlitz, następnie Erfurt (19,4 proc.) i Drezno-Miśnia (18,1 proc.). Natomiast w zachodniej części Niemiec najwięcej osób uczęszcza do kościoła w diecezji Ratyzbony (17 proc.), a najmniej – w diecezji Hildesheim.

Dla kard. Marxa aktualna statystyka – mimo wysokiej liczby wystąpień z Kościoła – „pokazuje, że Kościół przeżywany jest w różnej postaci i ma siłę misyjną”. Jednocześnie przewodniczący niemieckiego episkopatu podziękował wszystkim katolikom, którzy na różne sposoby uczestniczą w życiu Kościoła: w parafiach, wspólnotach zakonnych, w stowarzyszeniach i instytucjach kościelnych, a także w Caritas. Zapewnił, że wspólnie z papieżem Franciszkiem Kościół katolicki Niemiec pragnie być Kościołem „przełomu”, który ze względu na Boga i ludzi aktywnie uczestniczy w życiu społeczeństwa”.

« 1 »

Zobacz także

  • ks. Rafal
    22.07.2015 21:10
    Niestety, jesli chodzi o Polaków za granicą, to ich uczestnictwo w niedzielnej mszy św., pozostawia wiele do życzenia
  • Mol
    23.07.2015 14:26
    Mnie wystąpienia z Kościoła w Niemczech nie dziwią. Kościół niemiecki od lat balansuje na krawędzi katolicyzmu, jest populistyczny, a przy tym wierni (?) mają bardzo skromny dostęp do konfesjonału i nie mogą uczestniczyć we Mszy Św., bo mszy się po prostu nie odprawia (np. jedną dziennie w 150-tysięcznym mieście, w kapliczce 8 na 5 metrów). Kościół, który odchodzi od nauczania Chrystusa, żeby spełnić społeczne oczekiwania akceptacji wszelkich ludzkich kaprysów, sprowadza się sam do roli klubu dyskusyjnego. Co roku muszę spędzić w Niemczech kilka tygodni, co mnie przyprawia o mdłości głównie ze względu na letniość tamtejszego życia religijnego.
  • Kael
    27.07.2015 08:19
    Dla przypomnienia i ku przestrodze wygodnych polskich katolikow:
    „Z dzisiejszego kryzysu wyłoni się Kościół, który straci wiele. Stanie się nieliczny i będzie musiał rozpocząć na nowo, mniej więcej od początków. Nie będzie już więcej w stanie mieszkać w budynkach, które zbudował w czasach dostatku. Wraz ze zmniejszeniem się liczby swoich wiernych, utraci także większą część przywilejów społecznych. Rozpocznie na nowo od małych grup, od ruchów i od mniejszości, która na nowo postawi wiarę w centrum doświadczenia. Będzie Kościołem bardziej duchowym, który nie przypisze sobie mandatu politycznego, flirtując raz z lewicą, a raz z prawicą. Będzie ubogi i stanie się Kościołem ubogich. Wtedy ludzie zobaczą tę małą trzódkę wierzących jako coś kompletnie nowego: odkryją ją jako nadzieję dla nich, odpowiedź, której zawsze w tajemnicy szukali”. 24.12.1969

    http://dziennikparafialny.pl/2013/o-przyszlosci-kosciola-prorocze-slowa-ksiedza-ratzingera/
    doceń 1
  • DYREKTOR
    27.07.2015 11:47

    Analiza i przeciwdziałanie opisanemu w artykule zjawisku, to poważne zadanie dla współczesnego Kościoła. Krytyczny stosunek wiernych do pewnych negatywnych zjawisk w Kościele, winien być odbierany, nie jako totalna krytyka, lecz w poważnej większości, jako troska o Kościół. Powszechna krytyka form katechezy, mizerne przygotowanie metodyczne katechetów w Polsce, brak dbałości w wielu kościołach o wspólny rozmodlony śpiew wiernych, marny poziom prezentowanej, przez / niby organistów/ muzyki towarzyszącej liturgii, to tylko mały wycinek problemów naszego Kościoła. Z drugiej jednak strony, wymaganie aby kapłan czy katecheta, był kimś wyjątkowym w swojej posłudze i pracy, jest oderwaniem się chyba od rzeczywistości. Są oni tacy, jak większość z nas, bowiem takich daliśmy Kościołowi kandydatów jako......społeczeństwo.

    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy