Nowy numer 41/2018 Archiwum

Do boju z "mocarzem" i innymi

Premier Ewa Kopacz zadeklarowała w poniedziałek, że rząd przede wszystkim chce walczyć z osobami, które dystrybuują i produkują dopalacze. "Musimy w tej sprawie bardzo mocno przyspieszyć" - podkreśliła.

Kopacz pytana przez dziennikarzy, jak rząd zamierza walczyć z osobami, które wyprodukują nowe dopalacze nieznajdujące się na liście 114 dopalaczy, przekwalifikowanych na narkotyki, powiedziała: "Walka z dopalaczami polega na tym, że niestety bardzo szybko wchodzą na rynek nowe, zmodyfikowane substancje, łączone ze sobą, które - zanim je rozpoznamy - niestety robią już wiele szkody. Dzisiaj trzeba przede wszystkim walczyć z tymi, którzy dystrybuują (dopalacze), a po drugie z tymi, którzy je produkują".

"Niezależnie od tego, co wyprodukują lub co będą chcieli sprzedać, jeśli my będziemy skuteczni - w momencie zamykania ich sklepów, wykrywania miejsc, gdzie jest produkcja dopalaczy - będzie to bardziej konkretne działanie, niż wpisywanie dzisiaj na listę poszczególnych substancji. Bo zawsze ten moment - od momentu wprowadzenia na rynek substancji, do momentu jej rozpoznania i wpisania na listę - będzie tym okresem, w którym ludzie będą się tym truli i będą ginęli" - mówiła szefowa rządu w poniedziałek na konferencji prasowej na Dworcu Centralnym.

Kopacz podkreśliła, że rząd w sprawie walki z dopalaczami, musi "bardzo mocno przyspieszyć". Przypomniała, że w kwietniu odbyło głosowanie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która obowiązuje od 1 lipca. "To ustawa, która substancje zakazane, toksyczne substancje, które znajdują się w dopalaczach, klasyfikuje tak, jak narkotyki. A więc odpowiedzialność karna również jest taka sama, jak za posiadanie i dystrybucję narkotyków. Jedyny klub, który wtedy się wstrzymał podczas głosowania tej ustawy, to był klub PiS" - zaznaczyła.

Premier poinformowała też, że niezależnie od organizowania dużej akcji obywatelskiej, która ma uświadamiać o szkodliwości dopalaczy, rząd będzie zbierać z całej Polski informacje o tym, jak wygląda walka z dopalaczami, "jak zamierzamy przyspieszyć w tej sprawie". Jak dodała, za całą akcję odpowiada minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska.

Kopacz zapowiedziała w sobotę, że w sprawie dopalaczy spotka się wkrótce z minister spraw wewnętrznych. Jak mówiła, potrzebne są działania uświadamiające społeczeństwu jak bardzo szkodliwe są dopalacze.

Od czwartku do szpitali na terenie woj. śląskiego trafiło 86 osób z zatruciami wskazującymi na zażycie tzw. dopalaczy. Kilkadziesiąt z tych osób trafiło do różnych szpitali w Katowicach. Tamtejsi policjanci sprawdzają, o jaką substancję chodzi. Media podają, że poszkodowani mogli zażywać substancję o nazwie "mocarz". Śledczy zlecili już w tej sprawie badania toksykologiczne. Według danych Sanepidu najliczniejszą grupą ofiar dopalaczy są młodzi ludzie w wieku od 15 do 24 lat. Najwięcej dopalaczy w regionie sprzedaje się w Wodzisławiu Śląskim, Katowicach, Chorzowie, Częstochowie, Rybniku, Gliwicach, Bytomiu, Rudzie Śląskiej i Sosnowcu.

Od 1 lipca, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, 114 dopalaczy zostało przekwalifikowanych i stało się narkotykami. Dzięki zmienionej ustawie nowe środki, którymi odurzają się ludzie, zakwalifikowano jako narkotyki. To powoduje, że nie tylko samo wprowadzanie do obrotu (jak to było dotychczas), ale także posiadanie, wytwarzanie takich specyfików jest karalne.

« 1 »

Zobacz także

  • społecznik
    13.07.2015 11:47
    Mam czasem wrażenie, że policja i prokuratorzy są ... adwokatami diabła. Nie dążą do podniesienia oskarżonego i osiągnięcia celu resocjalizacyjnego kary, lecz do pogrążenia go, w pewnym sensie do jego śmierci duchowej. Oczywiście w każdym przypadku jest inaczej, ale np. w przypadku wypadku w Kamieniu Pomorskim największą karą dla sprawcy wypadku (ktoś mógłby powiedzieć, że to narkoman i morderca) byłaby konieczność wzięcia odpowiedzialności za wychowanie dziecka, któremu zabił rodziców. Jeżeli by się nie sprawdzał natychmiast powinno być przekazane w ręce rodziny.

    Jeżeli więźniowie mają odbywać kary, resocjalizować się i opuszczać więzienia to najlepszym rozwiązaniem byłaby walka z przyczynami, a w tym przypadku np. sprawcy bójki ze skutkiem śmiertelnym, której ofiarą był niejaki "Człowiek" nie powinni odbywać kary, gdyż dopóki nie zagrażają bezpieczeństwu publicznemu jest to mieszanie się w nie swoje sprawy, a po drugie nie ma pewności kto rozpoczął kibolską wojnę na noże, a tylko ta odpowiedź dawałaby nam pewność czy skazani zostali skazani słusznie.

    Jeżeli nie ma pobłażania dla mafii, lobby, pedofilii, prostytucji, rozwiązłości, narkomanii, alkoholizmu, hazardu, nikotynizmu, wyzyskowi itp. to o ile lepiej byłoby zwalczać źródła pierwotne, autorów, producentów niż ich ofiary, które stały się nimi z przymusu lub z własnej, ograniczonej wolnej woli w przypadku uzależnienia.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy