Jeśli John Ellis „Jeb” Bush, były gubernator Florydy, otrzyma nominację republikanów na kandydata na prezydenta, to Amerykanie właściwie i tak będą wybierać między dwiema dynastiami: Bushów i Clintonów. Bo demokraci wystawiają Hilary Clinton, żonę byłego prezydenta Billa. Tak naprawdę jednak to familia Bushów jest dziś najbardziej politycznym rodem Ameryki. Zaczęło się od dziadka Prescotta. I końca nie widać.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








