Nowy numer 21/2018 Archiwum

Pocałunek śmierci


Wszyscy składają gratulacje nowemu Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie.


Zrobił to nawet Władimir Putin. Mnie najbardziej spodobały się słowa Tomasza Terlikowskiego, który życzył elektowi, żeby budował w Polsce „nowe średniowiecze”. Terlikowski, a ja za nim, możemy sobie na taką ekstrawagancję pozwolić, ale nie może tego zrobić żaden polityk ubiegający się o szerokie poparcie. Tego rodzaju życzenia mogą uchodzić nawet za pocałunek śmierci. W powszechnej opinii średniowiecze jest bowiem uznawane za najstraszniejszy okres w historii. Ten stereotyp przynajmniej kilkakrotnie wykorzystał Bronisław Komorowski, zarzucając swojemu konkurentowi w wyścigu do prezydenckiego fotela, że chce sprowadzić Polskę do średniowiecza. Jak na historyka, którym z wykształcenia jest ustępujący prezydent, trochę to dziwne, delikatnie rzecz ujmując. 
Można tysiąc razy powtarzać, że to w średniowieczu powstały istniejące do dzisiaj najlepsze uniwersytety. I że właśnie wtedy zbudowano pierwsze szpitale. Nic to nie da – średniowiecze zapewne jeszcze przez kilka pokoleń będzie miało złą prasę, a może nawet nigdy nie odzyska dobrego imienia. I będzie używane do straszenia dzieci i dorosłych. Na przykład: jeżeli jesteś przeciwko stosowaniu metody in vitro, to powinieneś się urodzić w średniowieczu. Przyparty do muru widmem średniowiecza człowiek jest w stanie zgodzić się na wszystko. Byle nie został włożony do szufladki z napisem „średniowiecze”. Życząc Andrzejowi Dudzie budowy w Polsce „nowego średniowiecza”, nie myślę tylko o tym, by zapoczątkował procesy, który wprowadziłyby polskie uniwersytety do światowej czołówki, a służbę zdrowia wywindowały do poziomu, dajmy na to, Szwecji. Chodzi mi również o to, by miał odwagę konsekwentnie odwoływać się do wartości chrześcijańskich. Zdaję sobie sprawę z tego, że na tym raczej straci, niż zyska. Taka jest smutna prawda. Większość ludzi w Polsce alergicznie reaguje bowiem nie tylko na średniowiecze, ale również na konsekwentną religijność w życiu publicznym. W takim świecie żyjemy. Przykład? Proszę bardzo. Kiedy sztab Komorowskiego wygrzebał stary artykuł Krzysztofa Szczerskiego, w którym napisał on m.in., że „demokracja będzie religijna albo nie będzie jej wcale”, to sztab Andrzeja Dudy uciekał od tych słów, jak od zgniłego jajka. I z punktu widzenia sukcesu wyborczego postąpił słusznie.

« 1 »
oceń artykuł
  • myśliwy
    29.05.2015 11:55
    Tym razem przyznać trzeba, że Red. Nacz. celnie trafia z "nowym średniowieczem". Solidnie wykształceni inteligenci wiedzą doskonale, ile ważnych procesów miało wtedy miejsce. Nie ma co powtarzać rzeczy łatwych do sprawdzenia w podręcznikach. Warto jednak przypominać prawdę o średniowieczu nieukom.
  • jur
    31.05.2015 10:58
    Renesans też nie był najgorszy.
    doceń 7
  • Siloam
    02.06.2015 21:19
    "Nowe Średniowiecze" to genialna ksiażka Bierdiajewa napisana tuż po pierwszej światowej.
    Kryzyz naszej cywilizacji jest spowodowany oderwaniem wzroku od Boga. Uratować ją może tylko ponowne ukierunkowanie na Boga i powrót do duchowości średniowiecza, która była źródłem sił twórczych w całej historii naszej europejskiej cywilizacji.
    Brawo Terlikowski!
  • JAWA25
    27.02.2017 20:20
    "Można tysiąc razy powtarzać, że to w średniowieczu powstały istniejące do dzisiaj najlepsze uniwersytety. I że właśnie wtedy zbudowano pierwsze szpitale." od powtarzania przeszłość się nie zmieni. Pierwsze szpitale istniały już w starożytności. Chyba że redakcja uprawia "historię alternatywną" taką w której w tym cudnym średniowieczu nie było ani Czarnej Śmierci ani wojen feudalnych ani takich "metod dowodowych" w sądzie jak próba wody czy rozpalonego żelaza (tzw. "ordalia", nie mylić z torturami).
    doceń 21

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.