Nowy numer 38/2021 Archiwum

Tonący Kremla się chwyta

Grecja już od kilku lat balansuje na krawędzi bankructwa. A że Unia Europejska ponagla w sprawie głębokich reform gospodarczych i odmawia kolejnych pożyczek, premier Tsipras pojechał szukać pomocy w Moskwie.

Teoretycznie Rosja wydaje się dla Greków wymarzonym pożyczkodawcą. Nie oczekuje w zamian gospodarczych reform, a dodatkowo kusi wspólnymi projektami energetycznymi i tanim gazem. W praktyce współpraca z Rosją może się okazać dla Aten kosztowna politycznie i mało opłacalna gospodarczo. „Kommiersant” nie podał szczegółów, ale wspomniał, iż na Kremlu oczekuje się od Hellady „odwzajemnienia”. Znamienny jest przypadek Cypru. Dwa lata temu także ten kraj przeżył załamanie gospodarcze. Mimo więzi kulturowych i biznesowych Rosja nie pospieszyła z bezinteresowną pomocą. Kurek z pieniędzmi odkręciła dopiero, gdy cypryjskie władze przystały na udostępnienie swych portów rosyjskim okrętom wojskowym. Możliwe więc, że również Ateny musiałyby się zgodzić na podobny gest. Zdziwienie budzi fakt, że Grecja zdecydowała się szukać kredytów w kraju, który sam przeżywa głębokie problemy finansowe. Rezerwy finansowe Kremla od ponad roku topnieją w zatrważającym tempie. Program zbrojeń, niskie ceny ropy oraz kosztowne ekstrawagancje, takie jak organizacja Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku czy budowa nowego kosmodromu na dalekiej Syberii, jedynie pogłębiają kryzys. Trudno oczekiwać, żeby nieprzewidywalna i borykająca się z własnymi problemami Rosja była w stanie uzdrowić konającą grecką gospodarkę. Mało realne wydaje się też zastraszenie Zachodu grecko-rosyjskim sojuszem. Zresztą zachodni przywódcy z łatwością przejrzeli zagrywkę Alexisa Tsiprasa. Na Angeli Merkel flirt z Kremlem nie zrobił większego wrażenia. Kanclerz Niemiec skwitowała, że „też była w Rosji, a przecież dalej jest członkiem Unii Europejskiej”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama