Nowy numer 42/2020 Archiwum

Carnajew winny zamachu w Bostonie

Ława przysięgłych uznała w środę Dżochara Carnajewa, oskarżonego o dokonanie 15 kwietnia 2013 r. wraz z bratem Tamerlanem zamachu bombowego na mecie Maratonu Bostońskiego, za winnego spisku w celu użycia broni masowego rażenia, za co grozi mu kara śmierci.

Wymiar kary zostanie ogłoszony w terminie późniejszym. W zamachu zginęły trzy osoby, a ponad 260 zostało rannych. Tamerlan Carnajew zginął po zamachu w starciu z policją.

Był to najtragiczniejszy w skutkach zamach terrorystyczny w USA od 11 września 2001 roku. Obrona Dżochara Carnajewa argumentowała, że nie działał on z pobudek ideologicznych, lecz był zmanipulowany przez Tamerlana, który był inicjatorem zamachu.

Według prokuratury Carnajew obrał za cel niewinnych ludzi, ponieważ chciał sterroryzować USA w dniu, kiedy oczy świata zwrócone były na Boston i odbywający się w nim maraton. Współpracował z bratem z myślą o przeprowadzeniu "skoordynowanego ataku w celu zmaksymalizowania terroru".

Dżocharowi Carnajewowi postawiono w sumie 30 zarzutów; na podstawie 17 z nich może być skazany na karę śmierci. Ława przysięgłych zdecyduje teraz, czy zastosować najwyższy wymiar kary, czy też dożywotnie więzienie.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama