Nowy numer 44/2020 Archiwum

Zapiski wielkotygodniowe


Cóż znaczy wierzyć w zmartwych-wstanie? Duch Święty prowadzi nas cierpliwie do odpowiedzi na to pytanie. Alleluja!

Niedziela Palmowa ma najdziwniejszą liturgię w ciągu roku. Wymachiwanie kolorowymi palemkami, niekiedy sympatyczny osiołek w procesji. Po czym następuje opis okrutnej męki Chrystusa. Tłum wiwatuje, wykrzykując radosne: „Hosanna”, a potem po części ten sam tłum wrzeszczy: „Ukrzyżuj Go!”. Poniedziałek, wtorek, środa – przedświąteczna krzątanina. Niektórzy uczestniczą w rekolekcjach zwanych niekiedy rekolekcjami ostatniej szansy. Przed konfesjonałami kolejki. Wielki Czwartek – święto ustanowienia sakramentów Eucharystii i kapłaństwa. Wspominam wspaniały, pełen miłości do kapłaństwa i kapłanów list Jana Pawła II na Wielki Czwartek 2000 roku. „Widzę oczyma wyobraźni – pisał papież – was, żyjących w wielu różnych częściach świata, widzę tysiące waszych twarzy, kapłanów młodszych i posuniętych w latach, przeżywających różne stany ducha: dzięki Bogu, udziałem wielu z was jest radość i entuzjazm, inni być może cierpią, zaznają zmęczenia, czują się zagubieni. We wszystkich pragnę uczcić ów wizerunek Chrystusa, który otrzymaliście wraz ze święceniami”. Liturgia Wielkiego Piątku, w której centrum znajduje się adoracja krzyża: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”. Co znaczy adorować Jezusowy krzyż? Czyż nie oznacza to m.in. objęcia swojego własnego krzyża, który niesiemy w życiu? Nie w duchu cierpiętnictwa lub rezygnacji, ale w duchu miłości, kiedy nie ma innej drogi miłowania Boga i bliźniego jak właśnie poprzez krzyż. Muszę o tym pamiętać, składając pocałunek na stopach Ukrzyżowanego. W przeciwnym razie lepiej nie całować. Wielka Sobota – dzień bez liturgii. Wieczorna liturgia, czyli Wigilia Paschalna, zwana potocznie liturgią Wielkiej Soboty, nie należy do soboty, ale do niedzieli. W Wielką Sobotę jest gwarno. Ludzie spieszą ze święconkami. Nawiedzają groby Pańskie. Ale powinien być to dzień ciszy, bo Pan zstąpił do piekieł. Choć był bez grzechu, do końca przyjął los grzesznika. Niedziela Zmartwychwstania – poranna procesja oznajmia: „Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!”. Chłopaki robią hałas, strzelając, z czego popadnie. Ponoć najkrótsze kazanie wielkanocne wygłosił ks. Maliński. Wszedł na ambonę i powiedział: „Chrystus umarł i zmartwychwstał. Ale wy i tak w to nie wierzycie”. Cóż znaczy wierzyć w zmartwychwstanie? Duch Święty prowadzi nas cierpliwie do odpowiedzi na to pytanie. Alleluja!•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama