Nowy numer 28/2020 Archiwum

Mądre serce kobiety

O masakrze piłą mechaniczną, dzieciorobach i zmarszczkach, które dodają uroku, z Małgorzatą Terlikowską rozmawia Szymon Babuchowski

Dlatego tym bardziej trzeba pokazywać, że to, co proponują ruchy feministyczne, jest pułapką dla kobiet. Tym bardziej że dzisiejsza, spornografizowana kultura proponuje nam obraz kobiety chętnej, otwartej, gotowej na wszystko. Tymczasem Gail Dines w książce „Pornoland” pokazuje, że kobieta w takim świecie jest nieszczęśliwa, upodlona, traktowana przedmiotowo. Wiele z nich godzi się jednak na takie praktyki, bo chcą mężczyznę przy sobie zatrzymać. Coś, co miało dać im wyzwolenie, czyli nieskrępowany seks, powoduje frustracje, uzależnienia, depresję. A w skrajnych przypadkach nawet samobójstwa. Dlatego trzeba głośno mówić o wierności, o małżeństwie, o normalności.

To jak ocalić kobietę w kobiecie?

Pozwolić jej iść za głosem serca. Jeśli będzie postępowała w zgodzie z tym, co faktycznie czuje, a nie z tym, co „powinna” robić, będzie szczęśliwa. Chodzi także o to, by swoją kobiecość zaakceptować. Kiedy urodzimy dziecko, nie jesteśmy już takie same. Ciało nasze się zmienia. Z wiekiem przybywa nam zmarszczek. Tyle że one nie są przeciwko nam – dodają nam uroku, głębi, mówią o naszym doświadczeniu. Kobieta odnajduje siebie wtedy, kiedy daje się drugiemu – mężowi, dzieciom, bliskim, którzy potrzebują wsparcia. Nie dajmy więc sobie wmówić, że jesteśmy na straconej pozycji. Alice von Hildebrand, katolicka filozof i teolog, mówi, że bycie kobietą to przywilej. Trzeba tylko chcieć tę prawdę w sobie odkryć.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama