Pojechaliśmy do Lwowa w rocznicę kijowskiego Majdanu, aby dowiedzieć się, jak miasto, które obok Kijowa zdecydowało o sukcesie tamtego protestu, będzie wspominać tamten czas. Rocznicowe obchody znalazły się jednak w cieniu wojny na wschodzie. Do Niebiańskiej Sotni dołączyły dziesiątki innych ofiar wojny, która oficjalnie nawet nie została nazwana wojną, tylko operacją antyterrorystyczną. Coraz więcej młodych mieszkańców Lwowa walczy na froncie pod Ługańskiem, Donieckiem czy Mariupolem. Niektórzy stamtąd żywi nie wracają.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








