Nie dlatego, by Zbawiciel musiał się nawracać – był przecież bez grzechu. Postanowił jednak rozpocząć działalność publiczną od wyraźnego gestu, oznaczającego porzucenie dotychczasowego trybu życia. Widzimy, że Jan Chrzciciel właśnie wylał wodę na otoczoną aureolą głowę Chrystusa. Wówczas „z nieba odezwał się głos: »Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie«” , jak czytamy w Ewangelii według św. Marka (1,11).
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








