Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jeden za drugiego

Po co modlić się we wspólnocie? Ruszyłem pod Młodą Górę i Ochodzitą, by zobaczyć, jak Najwyższy rozbrajał twardych górali w Istebnej i Koniakowie, i zsyłał na Trójwieś „ogień Boży”.

Czy wspólnota jest do zbawienia koniecznie potrzebna? Czy trzeba modlić się w jakiejś grupie? Wiele osób zadaje to pytanie. Nawet w ostatnim „Małym Gościu Niedzielnym” pytały o to dzieciaki. Modlę się we wspólnocie niemal 30 lat i mógłbym napisać o tym książkę (właściwie wszystko, co do tej pory napisałem, opieram na tym doświadczeniu). Wiem, jak ważna jest wierność. Gdy ludzie modlą się przez miesiąc, mogą poudawać pobożnych, zachwalając wszystkim dokoła heroiczność swych cnót. Jeżeli modlą się 15 lat, są już sobą tak znudzeni, znużeni, że wszystkie maski opadają. Na szczęście, bo jeżeli coś się dzieje, możemy szczerze powiedzieć: „To zrobił Pan Bóg – nie my”. „My” moglibyśmy co najwyżej poklepać kogoś po ramieniu i na deser poobgadywać tych, którzy tego nie robili. Czego uczy mnie wspólnota? Najtrudniejszej sztuki pod słońcem: przebaczania. Kardynał Joseph Ratzinger pisał: „Kościół przyszłości będzie Kościołem uduchowionym. Stanie się Kościołem ubogim, Kościołem maluczkich. Zagubieni ludzie odkryją wówczas, być może, w małej garstce chrześcijan coś zupełnie nowego: nadzieję, której pragnęli, odpowiedź, której w skrytości serca zawsze szukali”.

Podobną diagnozę usłyszałem z ust Pierre’a-Marie Delfieux, założyciela Wspólnot Jerozolimskich: „Nadszedł czas małych, żywych wspólnot. Drożdże w cieście są też małe, a Jezus zapewnił, że taki zaczyn wystarczy, by wyrosło ciasto. Jeden problem: zaczyn musi być prawdziwy”. Wspólnota to pomysł Najwyższego, który nie jest samotną wyspą, ale… wspólnotą! Jeden Bóg w trzech osobach. Ojciec, Syn i Duch (na dodatek w języku hebrajskim słowo „Duch” jest rodzaju żeńskiego!). Bóg jest wspólnotą kochających się osób. Po stworzeniu świata westchnął z tęsknotą: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz i podobieństwo, podobnego Nam”. Nie „Mnie”, „Nam”! Jezus podpowiada: naśladujcie Mnie, zobaczcie, stanowimy z Ojcem i Duchem jedno. Wysyłał apostołów po dwóch, zapewnił o swej obecności tam „gdzie dwóch lub trzech…”, zapowiedział, że takie kworum wystarczy, by „wszystkiego udzielił im Ojciec”.

Ogień w górach

Wieje. Święta za pasem, a śniegu jak na lekarstwo. Siedzimy w Istebnej, jednym z moich ulubionych miejsc na ziemi. Na Wilczym w niezwykle gościnnym domu Bogumiły i Piotra Juroszków (to najpopularniejsze nazwisko w Trójwsi!). Przy pysznym cieście (mniam!) rozmawiamy o wspólnocie „Ogień Boży”, która od lat modli się w pobliskim kościele. Razem z nami siedzą liderki grupy: Magdalena Krężelok i Katarzyna Juroszek. Kolejny wyjazd pod Ochodzitą, Złoty Groń i Młodą Górę i kolejna solidna lekcja pokory. Znów spotykam ludzi, którzy mocno angażują się w życie Kościoła i swojej wspólnoty. Co miesiąc oddają na potrzeby ewangelizacji dziesięcinę. Nie jest im łatwo, bo to w wielu wypadkach rodziny wielodzietne, które często na własnej skórze przekonują się, że „na końcu nawraca się portfel”. A jednak każdy, kogo zapytam, odpowiada tak samo: „Dzięki temu mamy doświadczenie, że Bóg się o nas troszczy”. – Wspólnota daje mi siłę, niesie mnie – opowiada Magdalena Krężelok. – Na początku była wielka fascynacja sobą, sporo radości, nowe przyjaźnie. Po latach przyszedł czas wierności, wielu trudów, poznawania „drugiej strony medalu”, sytuacje, w których łatwiej o zranienie i przerobienie na własnej skórze trudnych relacji. Często łapałam się na myśleniu: nawet gdybym odeszła, to gdzie pójdę? Nie mam takiego miejsca, w którym czułabym się tak akceptowana w swej słabości, jak we wspólnocie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także