Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jordański pilot w rękach islamistów

Jordański pilot wojskowy, którego samolot rozbił się w środę w północno-wschodniej Syrii, został pojmany przez bojowników Państwa Islamskiego, ale pojawiły się sprzeczne doniesienia na temat tego, czy maszynę zestrzelono, czy też uległa ona wypadkowi.

Jest to pierwszy przypadek wzięcia do niewoli przedstawiciela kierowanej przez USA koalicji, która dokonuje ataków z powietrza na pozycje Państwa Islamskiego w Syrii oraz Iraku.

Jordańskie siły zbrojne podały, że jednego z ich pilotów pojmano po koalicyjnym nalocie na cele w syryjskiej prowincji Rakka, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo i życie jeńca ponosi Państwo Islamskie wraz ze swymi zwolennikami. Jak głosi odczytany w państwowej telewizji komunikat, myśliwiec F-16 rozbił się w trakcie "bojowej misji przeciwko kryjówkom ugrupowania terrorystycznego".

Rzecznik jordańskiego rządu Mohammad Al-Momani informował wcześniej, że samolot został trafiony rakietą ziemia-powietrze, a próby uratowania pilota przed pojmaniem nie powiodły się. Bliższych szczegółów na ten temat rzecznik nie podał.

Momani powiedział jednak potem Reuterowi, iż nowa analiza nie ujawniła niczego, co świadczyłoby o zestrzeleniu maszyny. "Początkowo sądziliśmy, że samolot mógł zostać strącony, ale teraz nie możemy tego potwierdzić" - zadeklarował.

Kierujące działaniami na teatrze bliskowschodnim Centralne Dowództwo USA poinformowało o posiadaniu dowodów na to, że Państwo Islamskie nie zestrzeliło jordańskiego samolotu. Nie ujawniło jednak, o jakie dowody konkretnie chodzi.

Państwo Islamskie opublikowało w mediach społecznościowych zdjęcia mające przedstawiać pilota pod strażą bojowników tego ugrupowania oraz wojskowy dokument tożsamości pojmanego. Dwaj krewni pilota, z którymi skontaktował się Reuters, uznali zdjęcia za wiarygodne. Również jordańskie władze wojskowe potwierdziły, że jeniec to 27-letni porucznik Muath al-Kasaesbeh.

Niemal cały obszar sąsiadującej z Turcją prowincji Rakka jest pod kontrolą dżihadystów.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama